Polacy w Irlandii mają problem z integracją

Polacy w Irlandii nie tworzą na razie zwartej społeczności - ocenił Marek Czenczek, doradca marszałka senatu RP ds. nowej migracji ekonomicznej do UE.

- W Irlandii tworzą się obecnie środowiska polonijne, a ich wzajemne relacje są na razie na etapie rozwoju lub docierania się. Mamy w Polsce do czynienia z mitem silnej Polonii, ale czy w odniesieniu do migracji ekonomicznej tego typu mit powinien w ogóle funkcjonować? - zastanawia się Czenczek.

Reklama

Argumentuje, że "migracja ta odbywa się w granicach UE, a mieszkańcy kontynentu bez względu na narodowość mają takie sama przywileje, obowiązki, możliwości".

"Paradoksalnie Polonia w Irlandii jest najsilniejszą Polonią w UE - dodaje. - To dość istotny aspekt w obliczu wyborów lokalnych w Irlandii w 2009 r. i idących za tym możliwości dla polskiej społeczności".

Według ostatniego raportu Głównego Urzędu Statystycznego z października 2007 r. na temat rozmiarów i kierunków polskiej emigracji w latach 2004-2006, szacuje się, że w Irlandii w końcu 2006 r. przebywało ok. 120 tys. Polaków. Nieoficjalne źródła mówią nawet o 250 tys. Polaków zamieszkujących Zieloną Wyspę.

Czenczek wylicza środowiska, wokół których Polacy się w jakimś sensie jednoczą: kościoły, związki zawodowe, polskie szkoły weekendowe, stowarzyszenia i organizacje polonijne. O pewnego rodzaju zjednoczeniu można także mówić wokół mediów polonijnych - gazet i portali oraz for internetowych.

24 maja 2008 r. na inauguracyjnej konferencji w Athlone kilka polonijnych stowarzyszeń podjęło wspólną decyzję o powołaniu Federacji Organizacji Polskich w Irlandii. Jej celem będzie wypracowanie wspólnej strategii na lata 2008-2010.

Do federacji weszły: Stowarzyszenie Polskie Irlandii Północnej, Stowarzyszenie My Cork, Stowarzyszenie Polish Together (z Cork), Polskie Centrum Informacji i Kultury w Dublinie, Stowarzyszenie Polsko-Irlandzkie Galway, Polsko-Irlandzkie Stowarzyszenie Kulturalno-Biznesowe Limerick i Sligo Immigrant Organisation.

Według Czenczka w ścisłym zjednoczeniu przeszkadza następujące czynniki: powstawanie nowych środowisk poprzez rozpad istniejących wcześniej struktur (np. prasa polonijna powstała w wyniku rozłamów wewnątrzredakcyjnych), rywalizacja i konkurencja, brak wspólnego celu środowisk polonijnych w Irlandii, a także hermetyczność środowiskowa i wzajemny brak zaufania.

Marek Czenczek zakładał również Polskie Centrum Informacji i Kultury (PCIK) w Dublinie. Organizacja ta w momencie największego napływu emigrantów z Polski prowadziła bezpłatną działalność informacyjną w latach 2004-2006. Jednym z projektów był opublikowany w 2007 r. informator prezentujący przyjazne miejsca dla Polaków w Dublinie.

Według szacunków rozmówcy, kolejny projekt PCIK -punkt informacyjny, który zawieszono w styczniu 2007 r. z braku dofinansowania - odwiedzało średnio 1000 osób miesięcznie. "Nasze statystyki wskazują, że punkt odwiedzały osoby z wykształceniem średnim i licencjackim, następnie studenci, na trzecim miejscu - absolwenci uczelni wyższych i wreszcie osoby z wykształceniem zawodowym" - relacjonuje Czenczek.

- Deklarowali oni znajomość języka angielskiego, ale z obserwacji wynika, że mijali się z prawdą. Z tego co pamiętam, to ok. 30 proc. znało język angielski w stopniu komunikatywnym lub na wyższym poziomie - ocenia.

Czenczek mówi, że na początku do punktu informacyjnego PCIK ludzie przychodzili z wszelkimi problemami - od znalezienia adresu na mapie po wypełnianie formularzy czy pisanie CV. Obecnie zmieniło się zapotrzebowanie na informacje, gdyż fala przyjazdów uległa zmniejszeniu, odpowiednie instytucje miały czas na reakcje i przygotowanie środków zaradczych, a sami zainteresowani zdołali się już wiele rzeczy dowiedzieć.

- Teraz mamy do czynienia z dwoma nowymi trendami - osiedleńczym i migracyjnym - ocenia Czenczek. Osoby zamierzające pozostać w Irlandii na dłużej szukają informacji na temat "ochrony zdrowia, systemu emerytalnego, ubezpieczeń, edukacji, podnoszenia kwalifikacji (językowych i zawodowych), rozpoznawania kwalifikacji, integracji, włączenia w życie społeczeństwa irlandzkiego".

W drugim przypadku - jak wyjaśnia Czenczek - chodzi o informacje na temat rozliczenia podatków, transfer składek opłacanych podczas zatrudnienia w Irlandii i pracy w nowych miejscach osiedlenia - bez względu, czy będzie to Polska, kraje Unii czy inne miejsce.

INTERIA.PL/PAP
Dowiedz się więcej na temat: stowarzyszenie | problem

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje