Politolog: Gowin sabotuje PO

List Gowina do członków Platformy Obywatelskiej to sabotaż - uważa politolog Olgierd Annusewicz. Jego zdaniem, było to działanie obliczone na budowanie własnej kariery politycznej.

Olgierd Annusewicz uważa, że Jarosław Gowin może chcieć doprowadzić do tego, żeby został z partii wyrzucony. Tak było poprzednio chociażby z wykluczonymi z Prawa i Sprawiedliwości Zbigniewem Ziobrą czy Joanną Kluzik-Rostkowską. - Lepiej być wyrzuconym niż samemu odejść - powiedział politolog wyjaśniając, że osoba wykluczona z partii jest uważana za "męczennika" i sprzyjają jej dziennikarze. 

"Nikt nie będzie mu współczuł"

Reklama

Annusewicz podkreśla jednak, że inaczej jest w wypadku Jarosława Gowina - w razie usunięcia go z Platformy Obywatelskiej nikt nie będzie mu współczuł. Dla każdej rozsądnej osoby jest bowiem jasne, że dla polityka, który pisze w liście otwartym, iż jest w Platformie, ale Donald Tusk jest kiepskim premierem, nie ma miejsca w tej partii.

Szef łódzkich struktur PO Andrzej Biernat uważa, że Jarosław Gowin zasłużył na wniosek do sądu partyjnego o ukaranie lub wykluczenie z Platformy. Polityk powiedział Informacyjnej Agencji Radiowej, że list otwarty Gowina jest szkodliwy dla partii. Biernat przyznał, że nie wie do końca, jaka jest motywacja posła Gowina. Jego zdaniem, były minister jest albo "szaleńcem który uwierzył, że jest wielkim politykiem" albo zachowuje się jak "obrażone dziecko, które zabiera zabawki z piaskownicy i idzie poskarżyć się mamie lub tacie". Poseł Biernat nie wyklucza, że Jarosław Gowin już podjął decyzję o założeniu własnej formacji. Dlatego napisał list na wzór Zbigniewa Ziobry opuszczającego PiS.

Oto, co znalazło się w liście Gowina

Przypomnijmy, że w skierowanym do członków Platformy Obywatelskiej liście Jarosław Gowin napisał między innymi , że przed wyborami przewodniczącego PO, w partii musi odbyć się dyskusja o jej przyszłości. Jednocześnie zauważa, że "zmiana reguł i gwałtowne przyśpieszenie wyboru przewodniczącego partii sprawia, że na taką dyskusję pozostało bardzo mało czasu".

Gowin przypomina, że PO powstawała jako partia głosząca hasła wolnorynkowe, walki z biurokracją, interesami grupowymi i złym prawem. Jednocześnie jako organizacja o obliczu konserwatywnym, wspierająca rodziny i tradycyjne normy obyczajowe.
Polityk wylicza też zasługi PO,  takie jak sprawne przejście Polski przez kryzys gospodarczy. Ale zaraz przechodzi do krytyki: Przypomina o stagnacji gospodarczej, wzroście bezrobocia i ostatnich porażkach na szczeblu lokalnym: "Nasze koleżanki i nasi koledzy alarmują, że coraz częściej działania samorządowców Platformy i aparatu partyjnego w regionach zaczyna cechować buta, partyjniactwo i budzące wątpliwości moralne korzystanie z przywilejów władzy" - pisze w liście.

"Nie można wszystkiego zrzucać na światowy kryzys gospodarczy"


Gowin wzywa też członków PO do rzetelnej odpowiedzi na pytanie, skąd biorą się ostatnie niepowodzenia. "Nie można wszystkiego zrzucać na światowy kryzys gospodarczy czy działania opozycji. Potrzebujemy pilnego namysłu nad tym, co możemy robić lepiej." - twierdzi Gowin.
Były minister w rządzie Donalda Tuska zarzuca swojej partii, że choć miała być stronnictwem niskich i prostych podatków, to jej rząd podwyższył VAT, akcyzę, składkę rentową, zamroził progi PIT. Gowin podkreśla, że wielu tłumaczy te działania kryzysem, ale jednocześnie podaje przykład Szwecji, gdzie mimo kryzysu podatki udaje się obniżać.
"Co jednak najważniejsze, my nie tylko podnieśliśmy podatki, ale też nie uprościliśmy ich, a służby skarbowe coraz dotkliwiej ingerują w życie przedsiębiorców!" - podkreśla Gowin.
 Ma też żal do swojej partii o przerost biurokracji "Mimo licznych zapowiedzi nie udało nam się ograniczyć zatrudnienia w administracji publicznej. Co gorsze, zatrudniliśmy tysiące nowych urzędników" - podkreśla w liście.

"Bądźmy znów partią liberalno-konserwatywną"


"Brakuje ciągle kompleksowej polityki prorodzinnej" - kontynuuje swoją krytykę Gowin i podkreśla, ze stoją w miejscu prace nad Ogólnopolską Kartą Dużej Rodziny, zarzucono projekt wprowadzenia bonu edukacyjnego. Bez echa pozostają też postulaty wprowadzenia bonu wychowawczego.
Zamiast zajmować się gospodarką i walką z kryzysem demograficznym, wdaliśmy się w niepotrzebne spory światopoglądowe" - twierdzi były minister i postuluje powrót do korzeni PO. "Bądźmy znów partią liberalno-konserwatywną, partią republikańską. Partią wielkich nadziei i poważnych reform" -  apeluje Gowin.

Dowiedz się więcej na temat: Jarosław Gowin | Platforma Obywatelska

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy