Siemoniak: W Polsce nie szkolono ukraińskich żołnierzy

Minister obrony narodowej Tomasz Siemoniak oficjalnie odniósł się do rewelacji prezydenta Rosji ogłoszonych w paradokumencie o zajęciu Krymu. - W Polsce nie szkolono ukraińskich żołnierzy - podkreślił wicepremier.

Władimir Putin, którzy jest głównym bohaterem filmu, stwierdził, że winnymi konfliktu na Ukrainie są Amerykanie "i koledzy". "To oni pomagali przygotowywać nacjonalistów, szkolili bojowe grupy w zachodniej Ukrainie, w Polsce i częściowo na Litwie" - twierdzi prezydent Rosji.
Zdaniem Tomasza Siemoniaka, te słowa to kłamstwo, a cała sprawa to wojna propagandowa prowadzona przez prezydenta Rosji w mediach.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje