Tusk podziękował Cameronowi za możliwość pracy dla Polaków

Premier Donald Tusk podziękował szefowi brytyjskiego rządu Davidowi Cameronowi za to, że "tysiące i tysiące Polaków" mogły przyjechać do Wielkiej Brytanii w poszukiwaniu lepszych możliwości pracy zawodowej.

Wielka Brytania - obok Irlandii i Szwecji - otworzyła rynek pracy dla obywateli z nowych państw UE z chwilą akcesji tych krajów 1 maja 2004 roku.

Reklama

Tusk wypowiadał się na Downing Street w obecności Camerona po wspólnym lunchu. Obaj premierzy złożyli krótkie deklaracje po rozmowach, w obecności kilku wybranych dziennikarzy.

Brytyjski premier zaakcentował w oświadczeniu fakt, że Wielka Brytania i Polska zgodziły się blisko współpracować w ramach UE na rzecz zwiększenia konkurencyjności, pobudzenia deregulacji i uczynienia UE obszarem szybko rozwijającym się. Podobne wątki były w niedawnym liście europejskich przywódców do Komisji Europejskiej, którego sygnatariuszami byli m.in. Cameron i Tusk.

W sprawie Afryki i NATO

Głównymi tematami rozmów obu premierów w Londynie były sytuacja w Libii, finansowanie Unii Europejskiej oraz priorytety polskiej prezydencji. Szefowie rządów podkreślali "dobre i mocne" stosunki między Polską a Wielką Brytanią.

Jednym z tematów był także niedzielny mecz piłkarski Arsenalu z Liverpoolem. Premier Cameron jest kibicem klubu Aston Villa, a Arsenalowi kibicuje Donald Tusk, podobnie jak Aleksander Kwaśniewski.

Cameron zadeklarował po spotkaniu z Tuskiem, że zaangażowanie UE w sprawy Afryki Północnej nie może się odbywać kosztem realizacji inicjatywy Partnerstwa Wschodniego. - Uzgodniliśmy, że Europa powinna z entuzjazmem witać Wiosnę Ludów w krajach arabskich, ale nie powinno to negatywnie wpływać na to, co Unia robi w ramach Partnerstwa Wschodniego; nie powinny te kraje (wschodnie) na tym ucierpieć - powiedział premier Cameron.

Kolejnym tematem rozmów Tuska i Camerona była współpraca w ramach NATO, m.in. w Afganistanie. - Uzgodniliśmy, że będziemy razem działać na rzecz powodzenia misji w Afganistanie - mówił szef brytyjskiego rządu.

"Imigranci wnieśli wielki wkład"

Ocenił on także, że Polskę i W. Brytanię łączą wspólne interesy oraz wspólna historia i zauważył, że polscy imigranci "wnieśli wielki wkład" do życia brytyjskiego.

Cameron podkreślił, że Wielka Brytania i Polska mają wspólne poglądy na wiele kwestii europejskich. - Unia powinna być obszarem, który się szybciej rozwija, w którym jest mniej regulacji, więcej konkurencji - zaznaczył.

W wypowiedzi dla polskich mediów przed wejściem na Downing Street Tusk przyznał, że w sprawie unijnego budżetu Polska i Wielka Brytania mają różne interesy. Obaj politycy zgodzili się jednocześnie, że w budżecie UE są wydatki, które trzeba wyeliminować, ponieważ mają one mały sens.

Mówiąc o priorytetach polskiej prezydencji Tusk wymienił jednolity rynek, pobudzenie konkurencyjności i zwiększenie wolności gospodarczej. - Są to sprawy, które łączą Polskę i Wielką Brytanię, oraz osobiście mnie i premiera Camerona. W ich realizacji będziemy razem współpracować - zaznaczył polski premier.

"Silny tandem"

- Widać bardzo wyraźnie, że Polska i Wielka Brytania będą stanowiły niezwykle silny tandem dla realizacji priorytetów polskiej prezydencji, w szczególności jednolitego rynku. Za tą nazwą kryje się dużo konkretów. Chodzi o handel i wymianę w internecie - powiedział Tusk. Zauważył, że obecne regulacje są różne w różnych krajach unijnych i wymagają ujednolicenia.

Premierzy Polski i Wielkiej Brytanii rozmawiali też o reformie Wspólnej Polityki Rolnej. - W tej sprawie Polska i Wielka Brytania mają wiele do zaoferowania - powiedział Tusk.

David Cameron został zaproszony przez szefa polskiego rządu do udziału w szczycie UE na temat Partnerstwa Wschodniego przygotowywanym przez polską prezydencję.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje