Ukraina: Opozycja prosi szefów dyplomacji UE o więcej czasu

Przywódcy ukraińskiej opozycji, Arsenij Jaceniuk, Witalij Kliczko i Ołeh Tiahnybok zaapelowali w czwartek do ministrów spraw zagranicznych UE, by wstrzymali się z ostateczną decyzją dotyczącą zawarcia umowy stowarzyszeniowej z ich krajem.

Decyzja w tej sprawie ma zapaść na spotkaniu szefów dyplomacji państw unijnych, które odbędzie się 18-19 listopada w Brukseli, a podpisanie umowy stowarzyszeniowej miałoby nastąpić na szczycie Partnerstwa Wschodniego w Wilnie pod koniec listopada.

Reklama

W opublikowanym w czwartek liście liderzy opozycyjnych partii Batkiwszczyna, Udar i Swoboda podkreślili, że podpisanie umowy stowarzyszeniowej z UE jest dla Ukrainą szansą dokonania wyboru cywilizacyjnego poprzez przyłączenie się do "wolnej, demokratycznej i zamożnej europejskiej rodziny".

Przyznali jednocześnie, że ich kraj nie spełnił jeszcze koniecznych kryteriów, w tym nie rozwiązał sprawy uwolnienia byłej premier Julii Tymoszenko, która stała się symbolem upolitycznionego wymiaru sprawiedliwości i represji.

Jaceniuk, Kliczko i Tiahnybok zaznaczyli, że pozostając w opozycji wobec rządów prezydenta Wiktora Janukowycza, wraz z samą Tymoszenko zgadzają się na jakikolwiek kompromis z władzami, który pozwoli na podpisanie umowy o z UE. Zauważyli przy tym, że wina za to, iż Ukraina nie spełniła dotychczas wymogów UE, spoczywa na rządzących i na prezydencie.

"Apelujemy do rady ministrów spraw zagranicznych UE, by nie uchwalała na posiedzeniu 18 listopada 2013 r. ostatecznej decyzji o niemożliwości podpisania umowy stowarzyszeniowej między Ukrainą i UE na wileńskim szczycie Partnerstwa Wschodniego i o pozostawienie Ukrainie szansy na zrealizowanie zadań niezbędnych do podpisania tej umowy w okresie poprzedzającym szczyt" - głosi list.

W środę Konferencja Przewodniczących Parlamentu Europejskiego przedłużyła misję specjalnych wysłanników PE na Ukrainę, Aleksandra Kwaśniewskiego i Pata Coksa, którzy oceniają postępy Kijowa na drodze do stowarzyszenia z UE.

- Wierzymy, że rozwiązanie wciąż jest możliwe - powiedział w środę szef PE Martin Schulz na konferencji prasowej. - Konferencja przewodniczących jednomyślnie postanowiła przedłużyć mandat misji do ostatniej minuty szczytu w Wilnie  - dodał.

Kwaśniewski i Cox przedstawili w Brukseli swój raport z rozpoczętej 18 miesięcy temu misji, która miała pomóc w spełnieniu przez Ukrainę warunków, od jakich UE uzależniła podpisanie umowy stowarzyszeniowej. Raport miał być ostateczny, ale nie jest, gdyż dotąd nie udało się rozwiązać sprawy przebywającej w więzieniu b. premier Julii Tymoszenko, której uwolnienia domaga się UE.

Dowiedz się więcej na temat: Ukraina | opozycja

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje