Usunęli ją z armii, bo… ją molestowano

Skandal we francuskiej armii. Cywilny sąd unieważnił w trybie natychmiastowym usunięcie z armii kobiety, która padła ofiarą dręczenia seksualnego. Oficer, który przyznał się do winy, będzie sądzony.

25-letnia kobieta z Martyniki została po kryjomu sfotografowana naga pod prysznicem w koszarach w wojskowym ośrodku szkoleniowym w Fontenay-le-Comte na zachodzie Francji. Zdjęcie zrobił pijany oficer, który następnie rozesłał to zdjęcie innym żołnierzom. Kiedy ofiara poskarżyła się dowódcy, usunięto ją z armii, by - jak jej nieoficjalnie wyjaśniono - zapobiec "powstaniu złej atmosfery w jednostce".

Winowajca przyznał się do winy, ale potraktowano go łagodniej. Został tylko zawieszony na 20 dni. Wyjaśnił, że zrobił kobiecie zdjęcie smartfonem - wkładając go w szczelinę pomiędzy podłogą i drzwiami kabiny prysznicowej, bo znajdował się pod wpływem alkoholu. W tym dniu piłkarska reprezentacja Francji wygrała bowiem ważny mecz i żołnierze to świętowali.

Reklama

Według sędziów cywilnego sądu armia wolała pozbyć się ofiary molestowania seksualnego, niż doświadczonego szkoleniowca. Sąd w Nantes uznał za skandaliczne zachowanie hierarchii wojskowej. Decyzja o zerwaniu kontraktu została unieważniona, oficera czeka proces cywilny pod zarzutem seksualnego molestowania podwładnej w związku ze skargą wniesioną przez jego ofiarę.

Marek Gładysz




Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy