W.Brytania: Trzej oskarżeni przyznali się do zarzutów terrorystycznych

Trzej obywatele brytyjscy przyznali w piątek przed londyńskim sądem, że w Pakistanie przygotowywali się do przeprowadzenia zamachów terrorystycznych w Wielkiej Brytanii. Wyrok zapadnie w kwietniu.

Wszyscy trzej zostali aresztowani w lipcu ub.r. we wschodnim Londynie na krótko przed rozpoczęciem igrzysk olimpijskich.

Reklama

W akcie oskarżenia postawiono im zarzuty m.in. przygotowywania się do zamachów terrorystycznych podczas wyjazdów na szkolenia w Pakistanie między 2010 a 2012 r., a także doradzania innym, jak wjechać do tego kraju w tym samym celu.

26-letni Dżahangir Alom, zanim został islamistą, pracował w policji. 

30-letni Richard Dart jest rodowitym Anglikiem, który przeszedł na islam. Posługiwał się nazwiskiem Salahudin al-Britani i występował publicznie w imieniu organizacji Muslims Against Crusades (muzułmanie przeciw krucjatom), która znajduje się na rządowej czarnej liście nielegalnych organizacji. Po przeprowadzce z rodzinnego Dorset do Londynu przez pewien czas pracował jako ochroniarz w BBC.

O Imranie Mahmudzie, trzecim mężczyźnie, który przyznał się do zarzutów, wiadomo jedynie, że jako pierwszy z trójki pojechał do Pakistanu, gdzie na pograniczu afgańsko-pakistańskim przeszedł szkolenie w obchodzeniu się z bronią.

Podano, że Alom, Dart i Mahmud zostali rozpracowani i aresztowani dzięki współpracy służb pakistańskich i brytyjskich.

W grudniu 2012 r. na karę 12 miesięcy więzienia skazano żonę Aloma Ruksanę Begum za to, że na nośniku pamięci USB przechowywała anglojęzyczną publikację dżihadystyczną. Jej dwaj bracia zostali w ub.r. skazani na 17 i 12 lat więzienia za przygotowywanie zamachu bombowego na budynek londyńskiej giełdy.

Dowiedz się więcej na temat: terroryzm | zarzuty | Wielka Brytania

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje