W Tajlandii uważaj na kolory

Wybierasz się na wakacje do Tajlandii? Lepiej dokładnie sprawdź, w jakich kolorach masz ubrania. W stolicy kraju, Bangkoku, ponownie doszło do antyrządowych protestów. Dwie strony konfliktów identyfikują się właśnie za pomocą kolorów.

Zwolennicy przebywającego na emigracji byłego premiera Tajlandii Thaksina Shinawatry potocznie nazywani są "czerwonymi koszulami". Stojący po przeciwnej stronie rojaliści podczas protestów ubrani są zaś na żółto - w kolorze symbolizującym tajlandzką monarchię. To właśnie ci ostatni ponownie protestują na ulicach Bangkoku, sprzeciwiając się ustawie, która umożliwiłaby powrót z emigracji Shinawatry.

Reklama

Były premier zaocznie skazany został bowiem na więzienie za korupcję. Obecna szefowa rządu to zaś jego siostra.
Władze Filipin zaapelowały do obywateli udających się w podróż do Tajlandii, aby unikali noszenia zarówno żółtych, jak i czerwonych ubrań. Te bowiem mogą być uznane za polityczny manifest.
Protestujący zapowiedzieli na poniedziałek całkowity paraliż Bangkoku.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje