Wojsko, szkoła, rodzina? Francja zastanawia się, jak wychować obywatela

Francja zastanawia się nad nowymi środkami bezpieczeństwa, które uchronią społeczeństwo przed terroryzmem. Miałyby one być wprowadzone przez różne resorty.

Nad Sekwaną odezwały się liczne głosy, że należałoby przywrócić obowiązkową służbę wojskową, którą zlikwidowano w 1997 roku, zastępując ją armią zawodową. Autorom nie chodzi o powrót do praktyk z przeszłości z punktu widzenia powszechnego szkolenia wojskowego, ale w służbie w armii widzą oni instrument do wykształcenia odruchów obywatelskich. To ich zdaniem jest najskuteczniejszą metodą w walce z indoktrynacją ideologii radykalnego Islamu.

Takiego rozwiązania domaga się także liderka Frontu Narodowego Marine Le Pen, podkreślając wychowawczą rolę wojska. Były minister obrony Millon jest zdania, że to jest funkcja szkoły. Szefowa resortu edukacji pilnie pracuje nad programem pogłębionego wychowania obywatelskiego, które teraz traktowane jest nieco po macoszemu. Jednak wszyscy zgodnie podkreślają, że to głównie zadanie rodziny, a z tym nie jest najlepiej. Prezydent Hollande, także zaznacza pierwszoplanową rolę armii w walce z terroryzmem, ale przede wszystkim w kontekście służby patrolowej, do której w całym kraju skierowano ponad 10 tysięcy żołnierzy.

Reklama


Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje