Wyciek danych Europolu ze śledztw dotyczących grup terrorystycznych

Zebrane przez unijną agencję policyjną Europol dane z ok. 50 śledztw dotyczących grup terrorystycznych zostały przypadkowo umieszczone na stronie internetowej, niezabezpieczone żadnym hasłem - poinformowano w środę w holenderskim programie telewizyjnym.

Choć na razie Europol nie potwierdził tych informacji, dziennikarze zacytowali zastępcę dyrektora agencji Wila van Gemerta, który przyznał, że doszło do wycieku danych. Jak informowano w programie Zembla, były pracownik unijnej agencji wbrew panującym w Europolu zasadom zabrał materiały do domu i umieścił je na podłączonym do internetu twardym dysku; nie był świadomy, że do danych mógł dotrzeć każdy.

Reklama

Ujawnione dokumenty zawierały informacje z ponad 50 różnych policyjnych dochodzeń, w tym nazwiska i numery telefonów podejrzanych.

Cytowany van Gemert mówił, iż wydaje się, że materiałów nie widział nikt oprócz osób pracujących przy holenderskim programie telewizyjnym, jednak nie wykluczył takiej możliwości.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy