Gdy zabrakło Najjaśniejszego Pana, czyli kropla, która przelała czarę goryczy
Postępujące z każdą ofensywą rosyjską uzależnienie polityczne Austro-Węgier od Niemiec miało niekorzystny wpływ także na sytuację sprawy polskiej. O ile na początku wojny prawdopodobne wydawało się oderwanie od Rosji ziem polskich, które połączone z Galicją stałyby się równouprawnioną z Austrią i Węgrami trzecią częścią Cesarstwa i Królestwa (tzw. rozwiązanie trialistyczne), to w roku 1916 znacznie bardziej realne było rozwiązanie "mitteleuropejskie". Z punktu widzenia Berlina maksimum ustępstw wobec Polaków stanowiło utworzenie małego i słabego państewka buforowego, które nie stanowiłoby zagrożenia dla niemieckiej dominacji nad regionem Europy środkowej. Coraz odleglejsza perspektywa zwycięstwa Państw Centralnych nad Ententą stawiała także pod znakiem zapytania dalszy sens czynnego angażowania się Polaków w walkę po stronie, która może ponieść klęskę.
Ostatecznym symbolem kresu pewnej epoki była śmierć sędziwego Franciszka Józefa I w listopadzie 1916 roku. Władca ten, w powszechnym, choć nie do końca słusznym przekonaniu - miał sprzyjać Polakom. Nowy cesarz, młody i pozbawiony charyzmy Karol Habsburg, koncentrował uwagę raczej na ratowaniu swojego państwa, niż rozwiązywaniu kwestii polskiej. Zresztą już nieco wcześniej, 5 listopada ogłoszono akt, zapowiadający powołanie do życia Królestwa Polskiego. Deklaracja cesarzy nie precyzowała granic państwa, była jednak (jak dotąd) najdalej posuniętą obietnicą restytucji Rzeczypospolitej. Jednak rozbudzone nadzieje Polaków nie zostały spełnione. Niemcy, główny "rozgrywający", zainteresowane były drenażem gospodarczym i rekrutacyjnym ziem polskich znacznie bardziej, niż realizacją politycznych oczekiwań ich mieszkańców.
Tymczasem w sprawie polskiej głos zabrały państwa Ententy. W grudniu 1916 roku naszą niepodległość poparł parlament Włoch, w styczniu 1917 - prezydent USA, Woodrow Wilson. W końcu także ogarnięta fermentem rewolucyjnym Rosja, już republikańska, pogodziła się z koniecznością ustępstw. Przystąpienie USA do wojny w kwietniu 1917 roku było jasną zapowiedzią rychłej klęski Państw Centralnych. Wobec obiekcji co do lojalności żołnierzy polskich, Niemcy zażądali od legionistów ponownego złożenia przysięgi wojskowej. Fakt ten stał się dla Józefa Piłsudskiego dogodnym pretekstem, by zademonstrować zerwanie mało perspektywicznego przymierza z Rzeszą. W lipcu 1917 roku większość żołnierzy I i III Brygady odmówiła złożenia ponownej przysięgi. Z kolei w II Brygadzie przeważyło przekonanie, że przyszła Polska będzie potrzebować siły zbrojnej, a za drutami obozów internowania (dokąd w większości trafili towarzysze broni z pozostałych brygad) niewiele można zdziałać. Polski Korpus Posiłkowy - bo taką nazwę otrzymała dowodzona przez pułkownika Józefa Hallera Żelazna Brygada - skierowany został w październiku 1917 roku na Bukowinę, w okolice miasta Czerniowce, a więc na tereny znane doskonale weteranom kampanii 1915 roku. Wobec faktycznego rozkładu armii rosyjskiej do poważniejszych walk nie dochodziło. Mimo ogólnie podzielanego przekonania, że "należy wytrwać z bronią w ręku wbrew wszelkim przeciwnościom" wśród polskich żołnierzy narastało zwątpienie w sens dalszej służby pod flagą Habsburgów. Z początkiem roku 1918 do "karpatczyków" zaczęły dochodzić wieści o tworzących się "po drugiej stronie" polskich formacjach wojskowych. Najbliżej pozycji Polskiego Korpusu Posiłkowego stacjonował II Korpus Polski, gromadzący rodaków służących dotąd w szeregach armii rosyjskiej na froncie rumuńskim. Fakt ten okazał się bardzo istotny już w niedługiej przyszłości.








~Andrzej
w Brześciu. Rarańcza to jest reakcja na ten fakt. Ponadto nikt i nigdy w jakiejkolwiek formacji ...
~nero
Jestem historykiem niemieckim, narodowości niemieckiej, wychowanym jednak w Polsce i wykształcony...
~Ooku
Zdaję jutro egzamin z historii XIX w. i I WŚ, więc odświeżyłem sobie mocno wiedzę na ten temat. A...
~ta która dużo czyta
II Brygada była mało rozpolitykowana????
Pan Sikorski byl mało rozpolitykowany? Było takie powied...
~michał
za ten artykuł. wypełnił moją lukę w wiedzy o tamtych wydarzeniach :)
~słowianin
"Język polski w szkołach i urzędach, możliwości awansu zawodowego i materialnego bez wyrzekania s...
~komandos
torpedował plany Piłsudskiego walki Polaków po stronie Japonii, czy już po? Przypomnij mi, bo te...
~konserwa
o Polsce i zero polityki...
jak miło odetchnąć
~Arek
Zdrada może być korzystna, może być dramatyczna , ale zawsze pozostaje ZDRADĄ!!!
~RysiekK
policji (w tych przypadkach gdy przestępstwo którego sie "banda" dopuszcza jest też naganne mor...
~Krzysiek
Dzięki "chwalebnej zdradzie" od 90 lat mamy mądre, uczciwe i demokratyczne rządy, nowoczesne, upo...
~polak
demokratycznych rządów?!!?! zapomniałeś o wojnie i powojennej sowieckiej okupacji, przez ponad 5...
~myśliwy
i Niemiec /Prusy/ do dnia dzisiejszego pozostaje nie zmienna. Cyt. Z punktu widzenia Berlina maks...
~ok
kto ci płaci...
~mar
Bzdury!Austria+Niemcy=sojusz.Zdrada
to wypięcie d.na W-kopolskę i Śląsk
~Max
Z tego co przekazywał mi nauczyciel historii to podczas II Wojny Światowej, gdy to nasi wielcy so...
~Gniewko Rymbaba
Czerwonej, to nie znaczy że walczyli po stronie Niemieckiej. Walczyli po stronie POLSKIEJ bo wie...
~RyszardB
Co to jest "zdrada najeźdźców-zaborców" ? Irlandczycy też zdradzili Wielką Brytanię ? POkrętny sp...
~Jo/Ka
~Pisi
Zły tytuł. To Austro-Węgry zdradziły. Wynika to z samego artykułu. Polskie brygady zachowały się ...
~po
pisze na nowo historie. to bartoszewski... a wiec podzial polski na ...nowo !!!
~Lubuszanin
Polacy służyli w obcych armiach zaborców wbrew swojej woli.
Oczywiscie byli tacy co wysługiwali s...
~ast
Tytuł bez wyjaśnienia w treści artykułu. Słabe.
~Ateista
dodaj komentarz »wszystkie wątki »