Przejdź do głównej części strony

Nawigacja

Górne menu

Homilia prymasa Polski

Dziś, gdy zabrakło pana prezydenta wśród nas, żyjących, słowa te brzmią prawie jak jego testament - jego testament, a dla nas zobowiązanie, zobowiązanie dla wszystkich, a zwłaszcza zaś dla tych, którzy szczycą się wspólnym solidarnościowym rodowodem.

Był świadomy, że nawet największe zaangażowanie i walka o prawdę - bez harmonijnego współdziałania i wzajemnego zaufania, szacunku i miłości - nie wystarczają. Przeciwnie, mogą być źródłem bolesnych podziałów i jałowej dyskusji.

Tych ideałów bronił na wszystkich etapach swojego życia i pracy. Żył nimi, służył im i w sposób nieoczekiwany przypieczętował tę posługę własnym życiem. Zginął na posterunku, udając się wraz z wysokimi przedstawicielami życia publicznego, by oddać hołd pomordowanym przez stalinowskich oprawców polskim oficerom i ofiarom mordu katyńskiego.

W jego przesłaniu, które miał zamiar wygłosić w dniu katastrofy na polskim cmentarzu wojskowym w Katyniu, czytamy: Ukrywanie prawdy o Katyniu - efekt decyzji tych, którzy do zbrodni prowadzili, stało się jednym z fundamentów polityki komunistów w powojennej Polsce: założycielskim kłamstwem PRL. Był to czas, kiedy za pamięć i prawdę o Katyniu płaciło się bardzo wysoką cenę. Jednak bliscy pomordowanych i inni odważni ludzie trwali wiernie przy tej pamięci, bronili jej i przekazywali kolejnym pokoleniom Polaków.

Śp. pan prezydent nie mógł przypuszczać, że za obronę tej prawdy przyjdzie mu zapłacić własnym życiem. Stąd dziś, pragniemy tobie, szanowny panie prezydencie, a także prezydentowi na uchodźstwie, panu Ryszardowi Kaczorowskiemu, więźniowi gułagu i weteranowi II wojny światowej, wyrazić naszą najgłębszą wdzięczność. Dziękujemy wam za waszą wierność prawdzie i miłość do ojczyzny. Służąc Polsce na zawsze połączyliście się z naszymi wielkimi bohaterami narodowymi, którzy przelali swoją krew i spoczywają na obcej ziemi.

Dziękujemy także wszystkim, którzy towarzyszyli panu prezydentowi i zapłacili taką samą, najwyższą cenę. Zapewniamy o pamięci nie tylko o nich, ale i o ich rodzinach i najbliższych.

Prawda o bestialskim mordzie naszych rodaków w Katyniu była zakłamywana przez dziesiątki lat i systemowo skazana na niepamięć. Dziś o niej mówi dosłownie cały świat. Słyszą o niej ci, którzy ją przez wiele lat negowali i pragnęli na zakłamaniu i obłudzie budować rzekomo "lepszy świat" bez Boga. Jest to wielkie zwycięstwo sprawy, której służyli obydwaj prezydenci oraz wielu z tych, którzy podzieli ich los w tragicznej katastrofie pod Smoleńskiem.

Źródło informacji: INTERIA.PL/PAP

Dodatki

Warto przeczytać

 

Twój komentarz może być pierwszy!

Piszesz jako Gość

znaków do wpisania: 4000

Wypełnienie pól oznaczonych * jest obowiązkowe.

Informacje dodatkowe