Przejdź do głównej części strony

Nawigacja

Górne menu

Nowy świat, te same role

Ten film stał się głośny już w momencie premiery: sukces kasowy, przebąkiwanie o Oscarze, dziesiątki artykułów i wpisów na blogach szczegółowo go analizujących i intensywnie reklamujących. Bez wątpienia "Social Network" Davida Finchera - historia Facebooka i jego współzałożyciela, Marka Zuckerberga - jest przełomową opowieścią, kulturowym kamieniem milowym; przykuwającym uwagę, wybuchowym dramatem o nowym pokoleniu.

Autorzy i odtwórcy głównych ról w filmie "The social network"
Autorzy i odtwórcy głównych ról w filmie "The social network" /AFP

Wiele zrobiono w trosce o dokładność filmu i wizerunku Zuckerberga, który dziś, w wieku 26 lat, jest najmłodszym miliarderem na świecie. Młody Zuck pokazany jest jako odpychający, egotyczny, wycofany i przebiegły człowiek. Czy ukradł pomysł na Facebook, zdradził przyjaciół i oszukał partnerów?

Być może. Nie przyznaje się do niczego takiego, jednak wydał miliony dolarów w procesach karnych, na odszkodowania i ugody, żeby odsunąć od siebie to oskarżenie. Tak się jednak nie stało.

Oczywiście Zuckerbergowi niezbyt podobał się jego filmowy portret, chociaż ta niesympatyczna osobowość odzwierciedla prawdziwe życie Zuckerberga.

Był wyniosłym, jednak niezbyt pewnym siebie 19-letnim pierwszoroczniakiem na Harvardzie, kiedy przysiągł sobie wyrównanie rachunków z dziewczyną, która go rzuciła (a - przynajmniej tak było w filmie - uczelniane stowarzyszenia towarzyskie zlekceważyły).

Zaczął pracować nad Facebookiem w swoim pokoju w akademiku, podczas pewnej gorącej sesji z komputerem w lutym 2004. Na początku miał to być żart, wirtualny katalog zdjęć, który zawierał okrutne komentarze na temat wyglądu dziewcząt z kampusu. Rozprzestrzenił się natychmiast.

Sukces Zuckerberga przeszedł jego najśmielsze oczekiwania i doprowadził do powstania serwisu społecznościowego, który ma dziś 500 milionów użytkowników na całym świecie.

Film odsłania wady charakteru Zuckerberga, które wychodzą na jaw podczas bezsennych dni i nocy maniakalnego hakowania i kłopotliwych doświadczeń towarzyskich i seksualnych.

Jednak, bardziej żywo pokazuje "Social Network" ładunek seksizmu, który szerzy się między młodymi, egzaltowanymi geniuszami komputerowymi - przyszłymi architektami imperium kultury Web 2.0, samymi mężczyznami, aspirującymi panami wszechświata.

Jaką rolę odegrały kobiety u początków jednej z najbardziej udanych stron internetowych nowego stulecia?

W filmie, kobiety są figurkami w tle. Jedna twarz stapia się z drugą, jedno gibkie ciało podobne jest do drugiego.

Więcej na ten temat

Występuje tam wiele dziewczyn - upewnijmy się - w większości Azjatek (prawdopodobnie według obiegowego przekonania, że Azjaci są dobrzy z matematyki). One są dla tej sieci odpowiednikami rockandrollowych groupies, schlebiających zwycięzcom, będących ich zdobyczami, wykorzystujących swoje wdzięki w celu wyłudzenia pieniędzy.

Są seksowne, uwodzicielskie i chętne usługiwać chłopcom, nie inaczej niż kobiety w serialu "Mad Men", który pokazuje dominującą rolę mężczyzn w społeczeństwie amerykańskim w latach 60.

Jest tak, jakby czas stanął w miejscu na 50 lat - mody się zmieniły, a równość kobiet jest tylko społeczną umową, może nawet bardziej niż kiedykolwiek.

Jednak w obu tych światach - lat 60. i obecnie - to mężczyźni są wynalazcami, twórcami, wykonawcami i w końcu, miliarderami.

Kilku krytyków wspomniało ten rażący seksizm pokazany w filmie, który szerzył się wśród wykształconych, inteligentnych i niesfornych młodych mężczyzn wychowanych w epoce nowoczesnego feminizmu. (Prawdziwy Zuckerberg, jedyny syn wśród czwórki rodzeństwa, przyszedł na świat w rodzinie lekarzy: dentysty i psychiatry, w zamożnej okolicy na przedmieściach Nowego Jorku).

Jednak nie tylko Zuckerberg z grupą kolegów-kujonów traktowali kobiety jako przygody na jedną noc. Mężczyźni z harvardzkich braterstw zaangażowani byli w organizację hucznych nocy, podczas których dziewczęta z pobliskich szkół były przywożone do Cambridge na pełne alkoholu, narkotyków i seksu imprezy.

Przywołuje to oczywiste pytanie: Co jest nie tak z tymi kobietami? Poza dziewczyną, która rzuca Zuckerberga w pamiętnej początkowej scenie, ponieważ - między innymi - jest palantem (ona używa dosadniejszego słowa), wszystkie młode kobiety w filmie są pustogłowymi, chichoczącymi, wciągającymi prochy i puszczającymi się manipulatorkami.

Scenarzysta filmu powiedział, że był zszokowany rozmiarami zjawiska seksizmu, które odkrył zbierając dokumentację do filmu i czytając książkę Bena Mezricha "Przypadkowi miliarderzy", na której podstawie nakręcono film.

"Nietrudno zgadnąć, jaki niesmak mogą poczuć inteligentne kobiety do tego, co widziały w filmie, jednak spróbujcie zrozumieć, że pisałem o bardzo specyficznym światku" - napisał Sorkin w niedawnym komentarzu na blogu scenarzysty telewizyjnego Kena Levine'a.

"Facebook narodził się podczas nocy niewiarygodnej mizoginii" - powiedział Sorkin. "Pomysł polegający na porównywaniu kobiet do zwierząt hodowlanych i do siebie nawzajem na podstawie ich wyglądu, a następnie publicznym ich ocenianiu..."

"Pisałem o grupie ludzi pełnych gniewu i niechęci do kobiet" - kontynuował Sorkin. "To nie są budzące sympatię ofermy, o jakich robiliśmy filmy w latach 80. Oni są wściekli za to, że cheerleaderki chcą się umawiać z futbolistami, zamiast z mężczyznami (chłopcami), którzy władają teraz wszechświatem".

"Kobiety, którymi się otaczają, nie są kobietami, które stanowią dla nich wyzwanie (i szczerze, żadna kobieta, która byłaby dla nich wyzwaniem, nie chciałaby przebywać w ich otoczeniu)".

Historia Zuckerberga i Facebooka wpisuje się w ten nowy świat hakerów, algorytmów i geniuszów komputerowych. Nie tak dawno temu, redaktorka strony internetowej pewnej gazety, kobieta w średnim wieku, powiedziała mi, że rozglądając się po swojej cyfrowej redakcji widzi wiele kobiet-producentek i redaktorek. Zwróciła jednak uwagę, że administratorzy sieci, wynalazcy, dyrektorzy kreatywni - ci, którzy stoją w chwale - są wszyscy młodzi i... wszyscy są mężczyznami.

'"Social Network" to tylko film. To nie dokument, to nie biografia. Moglibyśmy to tak zostawić, gdyby nie trudniejsza prawda, że, fikcja czy nie, odzwierciedla on kulturową rzeczywistość.

Luisita Lopez Torregrosa

"New York Times" / "International Herald Tribune"

Tłum. Anna Mielczarek

Źródło informacji: The New York Times

więcej o:
film,
The New York Times

Oceń artykuł:

zobacz ranking »
  • tak 39%
  • nie 61%
Ocen: 46
Zamknij

Dodatki

Warto przeczytać

 

  • to naturalne że kobiet jest tam mało,
    (2010-11-02 15:06)
    ~espek

    bo niby jaką rolę odgrywa kobieta w oczach większości "mężczyzn" ? Szczególnie tych młodych "mężc...

  • Powiedzcie pola czki
    (2010-10-31 08:44)
    ~//?

    zawistne czy pieniadze smierdza?

  • Dobry interesik....
    (2010-10-31 02:44)
    ~Franio

    Super interesik aby wyciagnac informacje, nastepnie manipulowac...
    Dziwie sie tym..., ktorzy wysy...

  • jakby kobieta stworzyła Facebook...
    (2010-10-31 01:19)
    ~jol...

    ... to byłby film o kobiecie... a bo to dziewczyny nigdy nie oceniają facetów, który jest bardzie...

  • FACEBOOK...CZYLI NASZA KLASA...
    (2010-10-31 01:05)
    ~ANTY FACEBOOK

    NIE WIDZICIE JAKIE TO JEST ZALOSNE.

  • artykuł jest do bani
    (2010-10-30 18:48)
    ~Luisitakurde

    Tendencyjny i niespójny. Pisała go kobieta pewnie wkurzona na facioków, że tacy są. Bo tacy są i ...

  • a co to takiego facebook?pewnie to miejsce gdzie
    (2010-10-30 17:13)
    ~mam dosc

    nie ma nikogo normalnego tylko zapatrzeni w siebie narcyze,wszystko co masowe jest do bani.

  • Z mojego punktu widenia (1)
    (2010-10-30 12:29)
    ~Amanda G

    Hm...to co mogę powiedzieć z mojego punktu widzenia po zobaczeniu filmu...
    Zamysł powstania Faceb...

  • Przełomowy, wybuchowy, kultowy?????
    (2010-10-30 17:08)
    ~greg

    Pewnie zaraz Oskara dostanie. No ale żydo-ameryka lubi promować swoich ziomali w świecie.

  • nie ma co się obrażać
    (2010-10-30 14:11)
    ~zb

    nie ma co się obrażać na przedstawienie kobiet w filmie. Taka widocznie jest rzeczywistość

  • nie zamierzam tego kiczu oglądać
    (2010-10-30 12:08)
    ~qwerty

  • Ale o co w tym chodzi?
    (2010-10-30 09:43)
    ~kk

    Na takich imprezach nie znajdziemy żadnej inteligentnej dziewczyny, podobnie jak normalnego, kult...


Informacje dodatkowe