Opinie

  • Robert Walenciak

    Krzyż, Kaczyński i pieniądze

    Poniedziałek, 9 sierpnia (07:05)

    Jose Ortega y Gasset w "Buncie mas" , książce napisanej w latach 20. ubiegłego wieku, chyba jako pierwszy opisał "nowego człowieka". Widział w nim takie cechy charakterystyczne: "skłonność do czynienia z zabawy i sportu głównej sprężyny życia; pielęgnacja własnego ciała, dbałość o urodę i strój; brak romantyzmu w stosunkach z kobietami; zabawianie się z intelektualistami z odczuwaniem w głębi duszy pogardy dla nich; upodobanie do życia pod rządami absolutnymi i niechęć do dyskusji politycznych".

  • Rafał Ziemkiewicz

    3 x 15 = 1, czyli syndrom Mawrodego

    Piątek, 6 sierpnia (10:21)

    Paręnaście lat temu działał w Moskwie oszust nazwiskiem Mawrody. Nie był to żaden wyrafinowany kanciarz, ale zwykły przewalacz kasy pokroju naszego Grobelnego; po prostu obiecał kilkudziesięciu tysiącom Rosjan, że rozmnoży ich oszczędności ponad pojęcie i zbudował klasyczną piramidę finansową, wypłacając pierwszym frajerom nęcąco wysokie odsetki z tego, co dostawał od następnych.

  • Reklama

  • Robert Walenciak

    Wszystko skończyło się w...

    Poniedziałek, 2 sierpnia (10:01)

    Powstanie Warszawskie to była nie tylko głupota, ale i zbrodnia - tak uważał generał Władysław Anders. I dodawał, że było to "największe nieszczęście dla Polski". I że leżało ono jedynie w interesie Niemców i bolszewików.

  • Roman Graczyk

    Migalski ma rację

    Czwartek, 29 lipca (08:23)

    Marek Migalski ma rację. PiS ustawiający się w roli obrońcy krzyża na Krakowskim Przedmieściu i w roli mściciela tych, co zginęli ("polegli"?) pod Smoleńskiem, to najlepszy sposób na powrót do dawnej formuły partii prawicowych frustratów.

  • Konrad Piasecki

    Greckie wakacje. Eurozdziwienia...

    Wtorek, 27 lipca (05:05)

    Grecja. Telewizory trzęsą się od kłótni, dyskusji, sporów toczonych z właściwym południowcom temperamentem. Kryzys, budżet, reformy... ekscytują polityków i Ateny. Na prowincji życie toczy się normalnym, niespiesznym rytmem, choć i tu docierają echa gospodarczych zawirowań...

  • Robert Walenciak

    Mit jednoczący PiS

    Poniedziałek, 26 lipca (10:20)

    Mówiąc szczerze, dziwię się tym, którzy twierdzą, że Jarosław Kaczyński rozpętując "wojnę smoleńską" strzela sobie w stopę, że traci to, co zyskał podczas kampanii. Dlaczego ma tracić?

  • Roman Graczyk

    O EuroPride (trochę?) inaczej

    Czwartek, 22 lipca (09:12)

    Europejska parada gejów, lesbijek i innych mniejszości seksualnych przeszła ulicami Warszawy. Parada przeszła, problemy pozostały.

  • Konrad Piasecki

    Polsko-polska wojna w smoleńskim błocie

    Wtorek, 20 lipca (06:00)

    Czar prysł. Politycy PiS-u po wyborach zachowują się niczym Kai, któremu do oka wpadł odłamek lustra. Z zaklęć o porozumieniu, współpracy, wielkiej przemianie zostały zgliszcza. Nowy - stary styl PiS-u zwiastuje taką polityczną zawieruchę, przy której największe dotychczasowe PO-PiS-owe boje zdawać się będą sielanką.

  • Robert Walenciak

    EuroPride? Oni chcą tylko akceptacji

    Poniedziałek, 19 lipca (10:31)

    Zaimponował mi swą straceńczą polemiczną odwagą poseł Bolesław Piecha z PiS. Otóż w studio TVN 24 Piecha usłyszał jak Robert Biedroń mówi do dziennikarza: "pan równie dobrze wygląda na geja jak ja, niczym się sobą nie różnimy". I wtedy wkroczył do akcji. "Jest różnica - zawołał. - Ja mam obrączkę!"

  • Roman Graczyk

    Prezes podnosi ton

    Czwartek, 15 lipca (09:23)

    Od początku tego tygodnia Jarosław Kaczyński jest w ofensywie. W poniedziałkowym wywiadzie dla "Rzeczpospolitej" powiedział, że nie będzie współpracował z Platformą (chodzi o ewentualną współpracę w niektórych sprawach, jak np. reforma ochrony zdrowia), o ile jej politycy nie przeproszą za swoje niestosowne zachowania w stosunku do jego nieżyjącego brata...

  • Konrad Piasecki

    Polityczne igrzyska na smoleńskich grobach

    Wtorek, 13 lipca (06:54)

    Obciążanie Lecha Kaczyńskiego winą za katastrofę i mówienie o "krwi na rękach prezydenta" - z jednej, a z drugiej strony - stwierdzenie, że gdyby Tusk zgodził się na wspólną wizytę, to "by nie było katastrofy", to niestety dwie odsłony tego samego szaleństwa. Szaleństwa, które każe szukać po omacku winnych katastrofy. I koniecznie znajdować ich w obozie politycznego przeciwnika. Choć Palikot robi to z rozmysłem, a Kluzik-Rostkowskiej - mam wrażenie - trochę się "wypsnęło", to ocena tego typu...

  • Robert Walenciak

    Emocjonalne gry dworskie

    Poniedziałek, 12 lipca (09:17)

    Polak, gdy zepsuje mu się samochód, szuka dobrego mechanika, z referencjami. Gdy zachoruje, też raczej nie pędzi do byle kogo, tylko szuka lekarza z dobrą opinią, spokojnego, doświadczonego. Podobnie jest, gdy chce odnowić mieszkanie - też stara się wybrać kogoś, kto potrafi malować czy ułożyć kafelki. Wiadomo - partacz może narobić wiele szkód.

  • Rafał Ziemkiewicz

    Towarzysze burżuje

    Piątek, 9 lipca (10:59)

    Jeden z obiegowych powyborczych banałów: największym wygranym tych wyborów jest lewica. Guzik prawda. Tak by było, gdyby prezydentem został Kaczyński - wtedy lewica byłaby potrzebna do odrzucania weta tudzież konstruowania antytuskowej koalicji, co pozwalałoby jej zdyskontować wynik Napieralskiego. W obecnej konfiguracji politycznej może najwyżej liczyć na zastępstwo po PSL w roli koalicyjnej "przystawki", ale ceną za to będzie klęska w najbliższych wyborach parlamentarnych.

  • Roman Graczyk

    Palikot, do budy!

    Czwartek, 8 lipca (10:09)

    Czyżby wreszcie otwierała się szansa na załatwienie problemu Palikota? Po wniosku Filipa Kaczmarka (posła PO do Parlamentu Europejskiego) i po wypowiedziach paru prominentnych polityków tej partii (m. in. Grzegorza Schetyny) w środę powstało wrażenie, że tym razem Platforma zmierza do prawdziwego rozwiązania problemu Palikota.

  • Konrad Piasecki

    Komorowski - Tusk. Powtórka z "szorstkiej przyjaźni"?

    Wtorek, 6 lipca (13:36)

    Jeśli Donald Tusk marzył o "prezydencie na telefon" to może spotkać go solidne rozczarowanie. Choć Bronisław Komorowski nigdy nie przejawiał nadmiernych ambicji, to w roli głowy państwa może zademonstrować autonomię i niezależność. I nie zdziwię się jeśli zacznie szybko wzywać rząd i premiera by zaczął opróżniać te słynne szuflady, w których gotowe ustawy miały czekać na nowego prezydenta.

  • Robert Walenciak

    Komorowski i długi jęzor lewicy

    Poniedziałek, 5 lipca (11:03)

    Z niedzielnych wyborów wyciągam dwa wnioski i jedną prognozę na przyszłość.