​Strach i szacunek

Z Rosją liczą się wszyscy, jej pozycja i rola musi być uwzględniona w każdej analizie, kalkulacji i inicjatywie międzynarodowej. Rosja budzi lęk, bo jej władze są przebiegłe i nieprzewidywalne. Rosja się liczy. Ale czy budzi czyjkolwiek szacunek, poza nielicznymi rusofilami? Czy uważana jest za kraj atrakcyjny do życia?


Reklama

Iran to ważny gracz na Bliskim Wschodzie, czyli w jednym ze strategicznych i newralgicznych obszarów świata, więc musi być brany pod uwagę w geopolitycznych rachubach i dyplomatycznych negocjacjach. Bliski zdobycia broni atomowej, wzbudza lęk i niepokój. A szacunek? A chęć przeniesienia się tam i zamieszkania?

Korea Północna to bardzo ważne państwo na geopolitycznej mapie świata. Musi się z nią liczyć i w swojej polityce uwzględniać nawet światowe supermocarstwo, jakim są Stany Zjednoczone. Korea Północna wywołuje strach, bo ma bomby atomowe i nieodpowiedzialny reżim, który może ich użyć w nieprzewidywalny sposób. Ale czy ktokolwiek darzy to państwo i jego przywódcę szacunkiem? I czy ktokolwiek chciałby tam zamieszkać? Czy nie odwrotnie jest w przypadku Korei Południowej?

Szwajcaria to małe państwo zagubione wśród alpejskich szczytów i dolin. Neutralne, nie jest brane pod uwagę w politycznych planach i geopolitycznych układankach nawet w stolicach europejskich. Nie budzi niczyjego lęku czy niepokoju, Szwajcarii nikt się nie boi. A czy cieszy się szacunkiem? Czy inni chcieliby w Szwajcarii żyć? Pytania retoryczne.

Holandia to małe państwo położone na peryferiach Europy. Mało kiedy dochodzą stamtąd jakieś wiadomości, bo tamtejszymi wydarzeniami mało kto się interesuje, skoro nie mają one znaczenia dla układu sił w Europie, a co dopiero w świecie. Holandią niewielu się zajmuje i przejmuje, nikt się jej nie boi. A czy ją szanuje? Czy uważa ją za dobre miejsce do życia?

Kanada leży jeszcze dalej od centrów światowej polityki, na jeszcze dalszych peryferiach świata i ma jeszcze mniejsze znaczenie. Ale zajmuje pierwsze miejsce na liście najbardziej szanowanych państw świata (Szwajcaria jest 4-ta, po Norwegii i Szwecji) i uważana za jedno z najlepszych miejsc do zamieszkania.

Wiadomości z Polski coraz częściej pojawiają się w światowych serwisach informacyjnych, komentarzach i analizach, wydarzenia w Polsce budzą coraz większe zainteresowanie i zaniepokojenie, sytuacją w Polsce zajmuje się coraz więcej instytucji międzynarodowych. Czy to wiąże się ze wzrostem szacunku, prestiżu, reputacji? W 2016 roku zajmowaliśmy 23 miejsce na liście najbardziej szanowanych państw świata (zestawianej przez The Reputation Institute), ustępując m.in. Finlandii, Nowej Zelandii (to dopiero peryferie!), Danii, Irlandii, Singapurowi, a nawet Tajlandii. W obecnym roku Polska spadła na 24 miejsce, wyprzedzona nie tylko przez Tajwan, ale także Czechy.  Na liście najbardziej lubianych krajów świata z marca obecnego roku też nie ma Polski w pierwszej dwudziestce. 

Miliony Rosjan czerpią dumę i radość z pozycji jaką ma w światowej polityce ich państwo, czują się ważni z powodu lęku jakie ono budzi u innych i mylą go z szacunkiem. Nic więc dziwnego, że są społeczeństwem, którego wyobrażenie o sobie samym najbardziej rozmija się z postrzeganiem przez innych. Na liście najbardziej szanowanych państw świata Rosja zajmuje kompromitujące miejsce w szóstej dziesiątce.

Wielu Polaków uważa, że ich kraj zyskuje coraz większe znaczenie, pozycję w światowej i europejskiej polityce, bo z ich krajem się liczą i zajmują nim różne instytucje. Dumę i satysfakcję u niektórych Polaków wywołuje strach, jaki wzbudzili za granicą nacjonaliści i kibole paradujący w huku petard po warszawskich ulicach. Tak, to budzi lęk, ale szacunku za grosz.

Osiedlowych bandytów boi się wielu mieszkańców, z ich obecnością i zagrożeniem przez nich stwarzanym muszą się liczyć (choćby wracając do domu). Tylko idiota może sobie wyobrażać, że budzą w ten sposób szacunek. Mafie czy gangi przestępcze stanowią w wielu państwach problem, z którym muszą się liczyć i brać pod uwagę władze. Mafijni bossowie i przywódcy gangów budzą szacunek tylko u innych mafiosów i bandytów.   

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje