Opole: Śmierć 2-latka w szpitalu. Kilkadziesiąt minut czekał na pomoc

1 listopada w szpitalu w Opolu zmarł 2-letni chłopiec. Jego rodzice kilkadziesiąt minut czekali na izbie przyjęć.

- Każdy ratownik, czy lekarz zorientowałby się, że to dziecko potrzebuje pomocy - mówi świadek zdarzenia.

Reklama

Medycy zajęli się chłopcem dopiero, gdy ten stracił przytomność.

Sprawę bada policja i prokuratura.

X-news

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje