Opole: Wigilia dla samotnych i bezdomnych

Ponad 1400 osób będzie w sobotę na wigilii dla samotnych, bezdomnych i potrzebujących w hali "Okrąglak" w Opolu. Każdy z uczestników spotkania dostanie też paczkę żywnościową.

Wigilia dla samotnych, bezdomnych i potrzebujących w Opolu, organizowana pod patronatem opolskiego biskupa ks. Andrzeja Czai, odbędzie się już po raz dwudziesty.

Reklama

- Zaproszenia na naszą wigilię, a było ich ponad 1400, rozdawane były w grudniu w kilkunastu kościołach Opola. W zasadzie już ich nie ma, ale dla każdego, kto przyjdzie w ten wieczór do hali "Okrąglak", znajdzie się miejsce, nawet jeśli nie będzie mieć zaproszenia - zapewnił proboszcz parafii św. Józefa w Opolu-Szczepanowicach i pomysłodawca wigilii ks. prałat Zygmunt Lubieniecki.

Początek wieczoru wigilijnego przewidziano na godz. 16. W wigilii weźmie udział bp Czaja. Wieczerza rozpocznie się od modlitwy, opłatka i kolęd - śpiewanych wspólnie oraz wykonywanych przez orkiestrę i chór parafii Św. Józefa w Opolu-Szczepanowicach.

Ewa Makowiecka ze Stowarzyszenia Wigilia dla Samotnych i Bezdomnych, które od lat organizuje wigilię, powiedziała, że przy stołach, rozstawionych i przystrojonych w środę przez opolską młodzież, jest 1300 miejsc. Pozostałe osoby będą podejmowane rotacyjnie, jak tylko miejsca zwolnią ci, którzy do stołu usiądą pierwsi.

Ks. Lubieniecki zapowiedział, że na stołach w "Okrąglaku" pojawią się tradycyjne wigilijne potrawy. m.in. zupa grzybowa, ryba, śledzie w śmietanie. Po kolacji wigilijnej każdy z uczestników dostanie paczkę żywnościową.

- Przygotowaliśmy ich 1600, tak by nikt nie wyszedł z "Okrąglaka" z pustymi rękami - powiedziała Makowiecka. W paczkach są konserwy, sery, produkty mączne, cukier, makarony. Trzysta z tych paczek - m.in. z przyborami szkolnymi, zabawkami, słodyczami i środkami czystości - przygotowano dla dzieci.

Według ks. Lubienieckiego przygotowania do wigilii trwały pół roku. Pomagało w nich ok. 200 wolontariuszy - w tym młodzież m.in. z jednej z opolskich szkół średnich, opolskich uczelni czy z Monaru.

- To olbrzymie, logistyczne przedsięwzięcie; musimy być do niego dobrze przygotowani. W sobotę przy obsłudze wigilii pracować będzie około 150 wolontariuszy - jako ochrona czy obsługujący stoły - powiedział ks. Lubieniecki. Podkreślił znaczenie pomocy opolskich instytucji i sponsorów.

- Ale mamy też setki darczyńców z całego województwa, którzy wpłacają ile mają, nawet po 15 zł. To dla nas bardzo ważne wsparcie, bo jeśli udzieli go kilkaset osób, to zbiera się w ten sposób duża suma i możemy lepiej wyposażyć potrzebujących w żywność na święta - zaznaczył ks. Lubieniecki.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje