Pracowita niedziela dla energetyków

Służbom energetycznym udało się odtworzyć ok. 60 proc. sieci energetycznej zniszczonej w wyniku piątkowej wichury - powiedział rzecznik opolskiego oddziału Energii Pro, Tomasz Topola.

Energetycy cały czas pracują nad odtworzeniem uszkodzonej sieci. Do wieczora prąd powinni już mieć wszyscy mieszkańcy Zimnej Wódki oraz część mieszkańców Błotnicy Strzeleckiej i Balcarzowic.

Reklama

- W Balcarzowicach mamy bardzo trudną sytuację, zniszczeniu uległo 90 proc. infrastruktury - zaznaczył Topola.

Rzecznik podkreślił, że prąd przywracany jest do tych budynków, które nie odniosły poważnych uszkodzeń - część domów jest tak uszkodzona, że podłączenie do nich energii elektrycznej jest niemożliwe.

- Są miejsca, w których właściwie nie ma co naprawiać, a cała sieć wymaga odtworzenia od początku. Najtrudniejsze przypadki będą rozwiązane w poniedziałek lub wtorek - ocenił.

O sile wichury, jaka w piątek przeszła nad częścią Opolszczyzny świadczą również - zdaniem Topoli - uszkodzenia powstałe w sieci energetycznej.

- W okolicach Zimnej Wódki trąba powietrzna połamała nam podwójne - bardzo mocne - słupy linii przesyłowej średniego napięcia. Wcześniej nie zetknęliśmy się z wiatrem o takiej sile - relacjonował rzecznik.

Pytany o skalę strat jakie poniosła opolska energetyka, rzecznik odpowiedział, że na inwentaryzację sieci przyjdzie czas po likwidacji uszkodzeń i podłączeniu do sieci wszystkich odbiorców.

- Wiemy na pewno, że uszkodzenia na liniach średniego napięcia idą w dziesiątki, a na liniach niskiego napięcia w setki kilometrów - podsumował.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy