Romskie dzieci nie dają rady

Co trzeci uczeń narodowości romskiej w Opolu chodzi do szkoły specjalnej. Problem w tym, że wiele dzieci nie zna dobrze języka polskiego i - nie rozumiejąc pytań pedagogów - może sprawiać wrażenie opóźnionych w rozwoju.

Na prośbę romskich rodziców zorganizowano spotkanie z dyrektorami wszystkich szkół w Opolu oraz pracownikami Poradni Psychologiczno-Pedagogicznej, którzy decydują o skierowaniu dziecka do szkoły specjalnej.

Reklama

- Mieliśmy taki przypadek - dziewczynka ukończyła klasę III i skończyła karierę w szkole. Do I klasy przyszła z dużym opóźnieniem, miała wtedy 12 lat - mówi nauczycielka. Według niej, problemy romskich dzieci wynikają z tego, że nie mieszkały od urodzenia w Polsce.

Dzieci są wychowywane w innej tradycji, innej kulturze. Kiedy idą do polskiej szkoły, spotykają się z innymi obyczajami. Naprawdę jest im bardzo ciężko, przede wszystkim nie rozumieją wszystkich polskich słów.

Romowie zwrócili uwagę na to, aby ich dzieci nie były traktowane gorzej od innych uczniów. Mają w tym pomagać asystenci romscy, a w przyszłości także romscy nauczyciele.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje