Atak nożownika w galerii handlowej w Stalowej Woli

W galerii handlowej "VIVO!" w Stalowej Woli na Podkarpaciu doszło do ataku nożownika. Jedna z dziesięciu rannych osób zmarła w szpitalu - poinformowała podkarpacka policja. Ofiarą śmiertelną ataku jest 50-letnia kobieta. Napastnik został obezwładniony przez klientów galerii i jest w rękach policji.

Do zdarzenia doszło po godz. 15 w największej w Stalowej Woli galerii handlowej przy ul. Chopina. Nożownik - około 27-letni Polak - zaatakował kilku klientów. Mężczyzna był trzeźwy i dotąd nienotowany. Jak poinformowała policja, działał irracjonalnie, nie potrafił wyjaśnić motywu swojego działania. Pobrano od niego krew do badań na obecność substancji odurzających.

Reklama

W wyniku ataku nożownika zmarła 50-letnia kobieta, a poszkodowanych zostało dziewięć osób - pięć kobiet i czterech mężczyzn - w wieku od 18 do 50 lat. Odnieśli oni obrażenia głównie klatki piersiowej i głowy. Dwie osoby są operowane, a ich stan jest krytyczny.

Poszkodowani trafili do szpitali w Stalowej Woli, Tarnobrzegu, Nisku i Sandomierzu. Rannym została zapewniona pomoc psychologiczna z powiatowego ośrodka wspierania rodziny. 

"Zachowywał się, jakby był w amoku"

Ludzie znajdujący się w galerii, w tym jeden z ochroniarzy, w chwili ataku próbowali zatrzymać napastnika. Mężczyzna, jak mówią niektórzy świadkowie, zachowywał się tak, jakby był w amoku.

- O ataku usłyszałem od osoby pracującej w centrum handlowym. W środku biegał szaleniec i na oślep dźgał nożem, jak leci- mówił w rozmowie z RMF FM pan Marcin, świadek zdarzenia.

- Mężczyzna atakował ludzi od tyłu, uderzając nożem w plecy - poinformowała z kolei Anna Klee z zespołu prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Rzeszowie.

Na miejscu zdarzenia pracuje obecnie zespół policjantów i prokuratorów, trwają oględziny, zabezpieczane są ślady.

Nieznane motywy, sprawca w "głębokim załamaniu psychicznym"


"Służby podjęły niezwłocznie działania, policja również prowadzi czynności mające na celu ustalenie okoliczności tego zdarzenia, aby wyjaśnić, co było motywem działania sprawcy" - poinformował rzecznik rządu Rafał Bochenek.

Komendant wojewódzki policji w Rzeszowie nadinsp. Krzysztof Pobuta powiedział, że zatrzymany mężczyzna nie potrafi powiedzieć, dlaczego tak się zachował. "Widać, że jest w głębokim załamaniu psychicznym. Nie wiemy jeszcze, z czego to wynika" - powiedział dziennikarzom Pobuta.

Komendant dodał, że kontakt z 27-latkiem jest bardzo utrudniony. "Myślę, że ten człowiek jest w stanie depresji i stąd jego działania. Mówił, że jest w trudnej sytuacji, że to jest dla niego ciężki dzień" - dodał.

Pobuta zastrzegł, że na ten moment "nic nie wskazuje na to, aby atak 27-letniego nożownika w galerii handlowej w Stalowej Woli, był atakiem terrorystycznym lub motywowanym pobudkami ideologicznymi".

W sobotę napastnik usłyszy zarzuty

Prokurator Adam Cierpiatka z prokuratury rejonowej w Stalowej Woli zapowiedział, że w sobotę przed godz. 12 mężczyźnie zostaną postawione zarzuty. 

"Prawdopodobnie będzie to zarzut usiłowania i dokonania zabójstwa wielokrotnego. Przesłuchany zostanie tutaj, w Stalowej Woli" - powiedział prokurator.

Obecnie prowadzone jest przeszukanie miejsca zamieszkania napastnika.

PAP/IAR/RMF/INTERIA

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje