Nowe fakty ws. śmierci 1, 5 rocznego chłopca

Jak wynika z opinii biegłych, szczepionka przeciwko żółtaczce, którą podano 1,5-miesięcznemu chłopczykowi nie miała związku z jego śmiercią.

Niemowlak został zaszczepiony w tym samym dniu, w którym szczepionkę wycofano z obrotu. Prokuratura wszczęła wówczas śledztwo w tej sprawie.

Reklama

Jak poinformował w środę prowadzący śledztwo w tej sprawie Michał Kalita z Prokuratury Rejonowej w Przemyślu, z opinii biegłych z Zakładu Patomorfologii Szpitala Wojewódzkiego w Przemyślu, którzy przeprowadzili sekcję zwłok chłopczyka i badali wycinki narządów wewnętrznych, wynika, że przyczyną zgonu dziecka był tzw. zespół śmierci łóżeczkowej.

Szczepionka przeciwko żółtaczce, którą podano niemowlakowi została wycofana z użycia w całym kraju 25 września decyzją Głównego Inspektora Farmaceutycznego. Chłopca zaszczepiono w tym samym dniu. Rodzice przywieźli umierające dziecko z niewydolnością oddechową do szpitala 27 września. Lekarz od razu stwierdził zgon.

Prokuratura wówczas wszczęła śledztwo w tej sprawie. Sprawdzała czy zgon dziecka miał związek ze szczepionką, a także jak i kiedy informacja o jej wycofaniu dotarła do przychodni, gdzie zaszczepiono chłopca.

Jak poinformował prokurator z dotychczasowych ustaleń wynika, że Wojewódzka Stacja Epidemiologiczna w Rzeszowie wysłała informację do powiatowych stacji o wycofaniu szczepionki następnego dnia, czyli 26 września, natomiast powiatowa stacja w Przemyślu rozesłała tę informację do wszystkich nzoz-ów, (w tym także do tej przychodni, gdzie zaszczepiono chłopca) około półtorej godziny później.

- Teraz sprawdzamy, kiedy ta informacja dotarła do Wojewódzkiej Stacji Epidemiologicznej w Rzeszowie od Głównego Inspektora Farmaceutycznego - powiedział Kalita i dodał, że śledztwo zakończy się prawdopodobnie jeszcze w tym roku.

Szczepionka ACT-HIB nr serii A9739-2, z datą ważności 11.2009, podmiot odpowiedzialny: Aventis Pasteur S.A. została wstrzymana w obrocie decyzją z dnia 25 września "w związku z podejrzeniem braku spełnienia wymagań jakościowych" - napisano na stronie Głównego Inspektora Farmaceutycznego. Decyzji nadano rygor natychmiastowej wykonalności.

W uzasadnieniu podano, że do Głównego Inspektora Farmaceutycznego właśnie w dniu 25 września wpłynęła informacja "o poważnym niepożądanym odczynie poszczepiennym" po podaniu tej szczepionki. W związku z tym nie może ona być przedmiotem obrotu oraz "nie może być stosowana w lecznictwie do czasu wyjaśnienia wątpliwości".

INTERIA.PL/PAP

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje