Nowy biust z NFZ!

"Amazonki" mogą korzystać z bezpłatnej rekonstrukcji piersi. Jarosławski Klub Kobiet po Mastektomii "Amazonki" działa już od 5 lat. Kobiety spotykają się, razem ćwiczą, ale przede wszystkim wspierają się w trudnych chwilach i wspólnie przeżywają radości.

"Amazonki" cieszą się ze zwyczajnych rzeczy, umieją docenić każdą chwilę życia, cieszyć się nim.

Reklama

Co może ucieszyć "amazonkę"? - Wszystko - mówią zgodnie klubowiczki z Jarosławia. - Słońce, praca, wnuk, dobry dowcip - wymieniają. - No i ...nowy biust! I to całkiem za darmo - dodają nieoczekiwanie.

Nie taka operacja straszna

Rekonstrukcja piersi po mastektomii jest możliwa od dawna, tyle że niewiele "amazonek" było na nią stać, nim NFZ zaczął całkowicie finansować zabieg.

- Byłam operowana 10 lat temu - wspomina jedna z "amazonek" po rekonstrukcji. - Wtedy nie śniło mi się nawet, że kiedykolwiek będę mogła mieć rekonstruowaną pierś - opowiada. - A teraz to możliwe zaraz po mastektomii - dodaje druga. - Ja właśnie tak byłam operowana.

Po upływie jakiegoś czasu od zabiegu rekonstrukcja nie już taka prosta. Trzeba przez kilka miesięcy nosić tzw. ekspander służący do rozciągania tkanek w miejscu po mastektomii. Czy to boli? - Ależ skąd! - uspokaja "amazonka" Ela.

- Nic nie boli i nawet zaraz można zacząć nosić swój biustonosz! Potem czas na operację... - Trzeba spełnić takie same warunki zdrowotne jak do każdej operacji pod narkozą - tłumaczy Ela.

- Bolesność jest zerowa - przekonuje. - Jedyne, co czułam to wyciąganie szwów po formowaniu sutka.

"Amazonką" jest się na zawsze!

Zrekonstruowana pierś wygląda całkowicie naturalnie, nawet brodawkę można wytatuować, by miała naturalny kolor.

- Nie chodzi tylko o względy estetyczne, ale i zdrowotne - wyjaśnia Ela. - Po mastektomii występuje asymetria, a ona sprzyja wielu dolegliwościom, np. wadom kręgosłupa. Ale dla mnie estetyka też była ważna - nie ukrywa.

Kiedy NFZ zaczął częściowo refundować rekonstrukcję, Ela zaczęła odkładać pieniądze na zabieg. - Miałam już część, czekałam na termin operacji, a tu dzwoni mój lekarz i mówi: - Pani Elu, jest całkowita refundacja. Wiedział, że oszczędzam na operację, więc dodał: - Te pieniądze może pani przeznaczyć na wycieczkę.

No i pojechałam, z nowym biustem i nowym kostiumem kąpielowym - śmieje się "amazonka". Czy to nie jest czasem taka "udawana amazonka", skoro po rekonstrukcji? - Ooooo nie! "Amazonką" będę zawsze! - oburza się Ela.

Autor: MONIKA KAMIŃSKA

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy