Podkarpackie: 70. rocznica pacyfikacji przez UPA wsi Rudka

Prawie 500 osób uczestniczyło dziś w uroczystościach upamiętniających 70. rocznicę pacyfikacji przez UPA wsi Rudka koło Cieszanowa (woj. podkarpackie). Hołd zamordowanym oddano pod pomnikiem, który stoi na terenie nieistniejącej wsi.

- 19 kwietnia 1944 r. sotnia UPA Iwana Szpontaka ps. Zalizniak dokonała napadu na czysto polską wieś Rudka w pow. lubaczowskim. W wyniku napadu zginęło 65 osób. Spalono wieś, a ocalonym kobietom i dzieciom nakazano, tutaj zacytuję, "wynosić się za San" - powiedział Tomasz Bereza z oddziału Instytutu Pamięci Narodowej w Rzeszowie.

Reklama

Historyk przypomniał, że pacyfikacja Rudki była elementem czystki etnicznej prowadzonej przez OUN i UPA. - Zamordowano głównie mężczyzn, ale zginęły również kobiety i dzieci - zauważył. Oddział Szpontaka odpowiedzialny jest także za mordy Polaków w Kowalówce i Cieszanowie oraz prawdopodobnie Wólce Krowickiej.

Burmistrz Cieszanowa Zdzisław Zadworny, podkreślił, że "uroczystość była tradycyjnie wyważona i wspominkowa". "W tym roku pojawił się nowy element, odtworzono nagrane wcześniej wspomnienia świadków. Była to żywa lekcja historii" - zaznaczył.

Burmistrz zwrócił uwagę, że hołd pomordowanym od 20 lat oddają m.in. byli mieszkańcy Rudki, ich rozsiani po kraju i świecie potomkowie.

"Trudno przemilczeć to, co wciąż jest w pamięci"

Zadworny zaznaczył, że uroczystości nie są organizowane po to żeby rozdrapywać "polsko-ukraińskie rany, zwłaszcza teraz gdy Ukraina przeżywa poważny kryzys". Jak dodał "trudno by jednak z tego powodu przemilczeć to, co wciąż żywe jest w pamięci. Nie spotykamy się po to, żeby szukać nienawiści".

Upamiętnienie, które rozpoczęła polowa msza św. i apel poległych, zorganizowały władze samorządowe Cieszanowa oraz rzeszowski oddział IPN. Wzięła w niej udział m.in. kompania honorowa Wojska Polskiego.

Pacyfikacje upamiętnia krzyż i głaz z tablicą, na której wyryto nazwiska ofiar mordu.

 

 

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje