Przemytnicy z policji

Trzech policjantów z drogówki w Ustrzykach Dolnych i dwóch ich cywilnych kolegów przez ostatnie osiem miesięcy zarobiło ponad 3 mln zł na przemycie ukraińskich papierosów. W niedzielę trzej mundurowi w samochodzie załadowanym 1620 kartonami papierosów wpadli na przejściu granicznym w Krościenku.

Lada dzień zostaną wyrzuceni z policji - informują "Nowiny".

Reklama

"To młodzi funkcjonariusze, niscy rangą. Wszyscy z ruchu drogowego KPP w Ustrzykach Dolnych" - mówi Wiesław Dybaś, rzecznik prasowy KWP w Rzeszowie. Aleksander S. pracuje w policji od 16 lat, Marek G. od 8 a Stanisław S. od 4 lat.

"Od poniedziałku są zawieszeni. Po zakończeniu postępowania dyscyplinarnego zostaną wydaleni ze służby" - zapowiada Dariusz Biel, komendant wojewódzki policji.

Mózgiem grupy, która na pewno od marca, a może i wcześniej, handlowała sprowadzanym nielegalnie z Ukrainy paliwem, papierosami i alkoholem jest Tomasz W. To jemu Prokuratura Okręgowa w Rzeszowie postawiła wczoraj zarzuty zorganizowania i kierowania grupą przestępczą, rozprowadzania "trefnego" towaru w całej Polsce, wwiezienia do kraju towaru bez akcyzy oraz narażenia Skarbu Państwa na ponad 3 mln zł strat.

"Grozi mu kara do 10 lat więzienia" - mówi Elżbieta Kosior, rzecznik prokuratury okręgowej.

Policjanci mogą powędrować za kratki nawet na 5 lat. Podobnie jak piąty z zatrzymanych Robert K.

Wszyscy byli wczoraj przesłuchiwani w prokuraturze okręgowej. Dziś sąd zdecyduje, czy zostaną aresztowani.

INTERIA.PL/Nowiny

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje