Śledztwo w sprawie prywatyzacji Zelmeru

Do 25 października Prokuratura Okręgowa w Rzeszowie przedłużyła śledztwo w sprawie prywatyzacji Zelmeru.

Chodzi o zaniżenie cen akcji Zelmeru, przez co Skarb Państwa stracił co najmniej ponad 42 mln zł.

Reklama

Jak poinformował w środę Przecznik prokuratury Mariusz Kowal, powodem przedłużenia śledztwa są wnioski dowodowe złożone przez obrońców i samych podejrzanych.

- Strony postępowania złożyły szereg wniosków dowodowych, które wymagały uwzględnienia. W związku z tym w czerwcu przesłuchano świadków. Obecnie uzupełnione materiały śledztwa przekazano biegłym do zapoznania się i dla ustalenia czy materiał ten ma wpływ na treść wydanej uprzednio opinii - poinformował w środę Kowal.

Dodał, że prokuratura do 25 października planuje zakończyć śledztwo w tej sprawie.

Dotychczas w śledztwie zarzuty postawiono sześciu osobom: dwóm byłym wiceministrom Skarbu Państwa oraz czterem podległym im pracownikom.

Dwóm byłym wiceministrom Dariuszowi W. i Przemysławowi M. oraz dyrektorowi departamentu prywatyzacji i jego zastępcy w listopadzie ub. roku postawiono zarzuty niedopełnienia obowiązków związanych z ochroną interesów Skarbu Państwa oraz nadużycia udzielonych im uprawnień.

Według prokuratury sprzedając 85 proc. akcji po znacznie zaniżonej cenie - za ponad 169 mln zł - działali dla osiągnięcia korzyści majątkowej przez inwestorów obrotu publicznego oraz na szkodę Skarbu Państwa, który stracił ponad 42 mln zł. W sprawie podejrzani są także dwaj inni byli pracownicy MSP. Im zarzuca się m.in. brak nadzoru nad przeprowadzeniem czynności przygotowujących Zelmer do prywatyzacji oraz przedłożenie ministrowi skarbu do zatwierdzenia dokumentu opartego na nieobowiązujących przepisach prawnych.

Podejrzani nie przyznali się wówczas do zarzucanych im czynów, a większość odmówiła składania wyjaśnień. Wobec czterech podejrzanych zastosowano poręczenia majątkowe oraz zakaz opuszczania kraju, w tym w stosunku do dwóch wiceministrów zabezpieczono samochody na poczet przyszłych kar.

Śledztwo w tej sprawie Prokuratura Okręgowa w Rzeszowie wszczęła w kwietniu 2005 r., m.in. po doniesieniu NIK, która przeprowadziła kontrolę.

Według NIK minister Skarbu Państwa wycenił jedną akcję spółki na ponad 13 zł tymczasem - według pokontrolnego raportu - wartość akcji Zelmeru w styczniu 2005 roku wynosiła ponad 390 mln zł, co daje ponad 30 zł za jedną akcję. Zatem ponad 13 zł za akcję to według NIK około 43 proc. realnej wartości akcji.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje