Żołynia: Spłonął we własnym domu

Jedna osoba zginęła, a jedna została ranna w pożarze, który wybuchł we wtorek wieczorem w drewnianym domu przy ulicy Smolarskiej w Żołyni.

Spaleniu uległ dach oraz część ścian budynku. Dom nie miał instalacji elektrycznej, gazowej ani wodnej. Natomiast na strychu budynku znajdowała się spora ilość materiałów palnych (siano, słoma).

Reklama

Policja ustaliła, że w spalonym domu mieszkało dwóch mężczyzn, ojciec i syn, którzy ogrzewali pomieszczenia kuchnią kaflową, z tzw. blachami, natomiast oświetlali świecami i lampionami.

Trwają ustalenia, co było przyczyną zaprószenia ognia. Wstępnie wykluczone zostało podpalenie. Po ugaszeniu ognia wewnątrz pogorzeliska strażacy odnaleźli częściowo zwęglone zwłoki młodego mężczyzny.

Prawdopodobnie są to zwłoki młodszego z mieszkających tam mężczyzn, 26--letniego Bogusława W., natomiast jego ojciec, 64-letni mężczyzna, z objawami zatrucia tlenkiem węgla został przewieziony do szpitala. Z tego powodu nie był w stanie rozmawiać z policjantami. badanie wykazało, że był pod wpływem alkoholu.

Na miejscu policjanci wspólnie ze strażakami przeprowadzili wszystkie czynności, które pozwolą na ustalenie przyczyny powstania ognia.

Andrzej Łapkowski

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje