Białystok: Ludzkie kości w wykopie na terenie aresztu

Ludzkie kości znaleziono w wykopie na terenie Aresztu Śledczego w Białymstoku i w ziemi wywiezionej stamtąd w okolice Izabelina. Szczątki przy areszcie zabezpieczył IPN, będą poddane badaniom genetycznym. Sprawą szczątków w Izabelinie zajmuje się policja.

Szczątki przy areszcie znaleziono w miniony piątek na terenie dawnego ogrodu więziennego w trakcie budowy zbiornika odprowadzającego wodę deszczową - poinformował w środę PAP Michał Zagłoba, rzecznik prasowy dyrektora Okręgowego Służby Więziennej w Białymstoku. Dodał, że prace prowadziła firma zewnętrzna. Wyjaśnił, że w związku z odkryciem szczątków, IPN wnioskował do dyrekcji aresztu o zabezpieczenie terenu budowy na potrzeby śledztwa. Poinformował też, że budowa instalacji odprowadzającej wodę i "wszelkie prace" prowadzone przez firmę zewnętrzną "zostały natychmiast wstrzymane".

Reklama

Szczątki odkryto też w ziemi wywiezionej z terenu aresztu na prywatne posesje w Izabelinie koło Białegostoku. Rzecznik podlaskiej policji Tomasz Krupa powiedział w środę PAP, że już pod koniec ubiegłego tygodnia znalezione szczątki zabezpieczono, przekazano do Zakładu Medycyny Sądowej, a dokumentację do IPN.

Naczelnik Oddziałowej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w Białymstoku prokurator Janusz Romańczuk powiedział w środę PAP, że prowadzona przez areszt inwestycja znajduje się częściowo na terenie już przebadanym przez IPN, a częściowo nie.

IPN przypomina w komunikacie prasowym, że w latach 2013-2017 w ramach śledztwa "w sprawie zbrodni popełnionych przez funkcjonariuszy państw totalitarnych w latach 1939-1956" na terenie aresztu były prowadzone prace ekshumacyjne, w trakcie których wydobyto szczątki ponad 400 osób. "Obecnie odnaleziono szczątki w miejscu, w którym nie były prowadzone czynności ekshumacyjne" - głosi komunikat.

IPN podkreśla, że areszt nie informował teraz Instytutu o prowadzonych pracach ziemnych. Gdy tylko IPN dostał informacje o znalezieniu szczątków, zabezpieczyli je i zabrali archeolodzy. "To są drobne kości, różnej wielkości" - powiedział Romańczuk. Nie podał innych szczegółów, tłumacząc, że jest na to za wcześnie. Sprecyzował, że znalezione szczątki będą przebadane w ramach już prowadzonego śledztwa. "Ponieważ jest to to samo miejsce zdarzenia" - dodał Romańczuk.

Sprawą ziemi wywiezionej do Izabelina zajmuje się policja pod nadzorem prokuratury powszechnej - poinformował prokurator Romańczuk. Dodał, że ta ziemia znajduje się na terenie "otwartym". Dodał, że miejsce jest zabezpieczone. "W najbliższym czasie prokurator zleci sprawdzenie, czy w ziemi wywiezionej z wykopów wykonanych na terenie Aresztu Śledczego nie znajdują się szczątki kostne" - podaje w komunikacie Oddziałowa Komisja Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje