Coraz więcej przypadków wirusowego zapalenia opon mózgowych

Coraz więcej osób trafia do białostockich szpitali z podejrzeniem wirusowego zapalenia opon mózgowych. Tylko dziś zgłosiło się dwudziestu nowych pacjentów.

Na oddziały zakaźne przychodzą głównie rodzice z chorymi dziećmi. Jednak do szpitali trafiają też dorośli. Od początku czerwca przyjęto ponad dwudziestu chorych. W Uniwersyteckim Dziecięcym Szpitalu Klinicznym w Białymstoku nadal obowiązuje zakaz odwiedzin. Na oddziałach zakaźnych leży tam prawie czterdzieścioro małych pacjentów.

Reklama

Wirusowe zapalenie opon mózgowych nazywane jest też "chorobą brudnych rąk". Dlatego szczególnie ważne jest dbanie o higienę.

- Wojewódzkie służby sanitarne wprowadziły w przedszkolach i żłobkach tzw. reżim sanitarny - mówi kierownik oddziału epidemiologii podlaskiego Sanepidu Joanna Siemienkowicz. Ścisłym nadzorem objęto też kolonie, obozy i wszystkie formy wypoczynku, które będą organizowane w mieście i w powiecie.

Od początku czerwca do szpitali w województwie podlaskim zgłosiło się już prawie 160 osób z podejrzeniem choroby. Dotychczas potwierdzono blisko 40 przypadków wirusowego zapalenia opon mózgowych.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje