Kwaśniewski wspiera kandydatów LiD

Liderzy koalicji Lewica i Demokraci oraz b. prezydent Aleksander Kwaśniewski przekonują w poniedziałek w Białymstoku do głosowania na kandydatów LiD w wyborach do sejmiku województwa podlaskiego, które odbędą się 20 maja.

Wraz z wyborami odbędzie się zainicjowane przez PiS referendum w sprawie przebiegu obwodnicy Augustowa przez cenną przyrodniczo dolinę rzeki Rospudy.

Reklama

- Polska demokracja będzie silniejsza, o ile będzie w niej uczestniczyło więcej ludzi - mówił Kwaśniewski na konferencji prasowej. Jego zdaniem, rezultat ostatnich wyborów parlamentarnych z 2005 roku i obecna koalicja rządowa to "wynik absencji rodaków".

Były prezydent apelował o udział w wyborach, bo - jak przekonywał - zwykle w takich sytuacjach (będą to wybory przedterminowe) frekwencja jest niska. Nie ukrywał, że wspiera kandydatów z list LiD.

- Im więcej będzie pluralizmu w sejmikach, im więcej będzie pluralizmu w Polsce, tym lepiej Polska będzie się rozwijała (...) Im więcej zróżnicowania, im więcej alternatywy dla obecnie rządzących, tym lepiej dla Polski - powiedział Kwaśniewski.

Szef SLD Wojciech Olejniczak powiedział z kolei, że Białystok i Podlasie powinny być wizytówką Polski i Unii Europejskiej, a nie "końcem Polski". Mówił też m.in. o tym, że w województwach tzw. Ściany Wschodniej nie ma planowanych inwestycji związanych z Euro 2012 i stawiał w związku z tym zarzut rządzącym.

Przewodniczący SdPl Marek Borowski ocenił, że podlaskie wybory tak naprawdę nie są lokalne, bo w związaną z nimi w kampanię zaangażowali się liderzy wszystkich partii. Według niego, przy okazji wyborów do sejmiku podlaskiego "liderzy partii rządzący chcą wykazać, że mają poparcie społeczne, opozycja - że tak nie jest".

Borowski podkreślił, że jednym z elementów kampanii wyborczej PiS, którą nazwał "propagandową", stała się sprawa przebiegu obwodnicy Augustowa i referendum w tej sprawie. - My nie akceptujemy takiego sposobu przekonywania do swoich racji - powiedział.

Jak dodał, "bardzo niebezpieczne" jest przekonywanie, które w jego ocenie ma miejsce w przypadku kampanii dotyczącej tej inwestycji, że "ochrona przyrody nie może nam przeszkadzać w rozwoju" oraz "Europa nie ma tu nic do gadania".

- Trzeba szanować prawo krajowe i prawo międzynarodowe - podkreślił Borowski. Pytany potem przez dziennikarzy o stanowisko lewicy w sprawie przebiegu obwodnicy Augustowa, Borowski powiedział, że gdyby był mieszkańcem regionu, to nie wziąłby w nim udziału.

- Uważam, że to referendum jest fałszywym wyborem, jest fałszywą propozycją -mówił lider SdPl. Nie chciał wprost odpowiedzieć na pytanie, czy to apel do sympatyków lewicy.

Dodał, że Polska musi przestrzegać prawa unijnego i jeżeli w postępowaniu przed Europejskim Trybunałem Sprawiedliwości nasz kraj przegra sprawę dotyczącą przebiegu obwodnicy Augustowa, będzie musiał się do tego werdyktu zastosować.

- Opowieści o tym (...), że jeżeli wyrok Trybunału będzie niekorzystny, to za dziesięć lat będzie obwodnica, to świadczy tylko o niekompetencji tego rządu i nieumiejętności rozwiązywana problemów - powiedział Borowski.

Przyjazd przewodniczących SLD i SdPl oraz byłego prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego do Białegostoku to kolejny element kampanii przed wyborami do sejmiku województwa podlaskiego, opartej na liderach poszczególnych ugrupowań.

W miniony weekend kampanię swoich ugrupowań wspierali w Podlaskiem premier Jarosław Kaczyński, wicepremierzy Andrzej Lepper i Roman Giertych oraz szef PO Donald Tusk

INTERIA.PL/PAP

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy