Niewybuch w Białymstoku. Ewakuacja mieszkańców

Rozpoczęła się ewakuacja 10 tysięcy osób mieszkańców Białegostoku i gminy Supraśl. Przyczyną ewakuacji jest akcja saperów, którzy będą wydobywać półtonową bombę lotniczą z czasów II wojny światowej. Niewybuch znaleziono w Białymstoku przy ulicy Ciołkowskiego.

Policjanci, strażnicy miejscy i strażacy odwiedzili położone w strefie zagrożonej domy i poinformowali ich mieszkańców o konieczności ewakuacji. Władze Białegostoku i gminy Supraśl przygotowały darmową komunikację oraz miejsca, gdzie podczas akcji będą mogli przebywać ewakuowani. Sa nimi głównie szkoły. 

Reklama

Prezydent Białegostoku Tadeusz Truskolaski zaapelował, by zmuszeni do opuszczenia domów zabrali ze sobą dokumenty tożsamości, lekarstwa i kanapki. Dodał, że na miejscach ewakuacji będą lekarze i karetki pogotowia. 

W związku z akcją saperów, w promieniu 1400 metrów od miejsca, w którym znajduje się ładunek, będzie zamkniętych 60 ulic. Komendant miejski policji w Białymstoku, młodszy inspektor Wojciech Macutkiewicz powiedział, że na tym obszarze będzie zablokowany ruch kołowy. Wyjaśnił, że dopóki niewybuch nie zostanie wywieziony, wyznaczonego obszaru będzie pilnowała policja. 

Od południa będą wyłączone m. in główne ulice miasta: gen. Sulika, Baranowicka i Plażowa. Kierowcy jadący z Białegostoku w kierunku Bobrownik oraz w kierunku Lublina skorzystają z objazdu. Policjanci będą kierować ruchem do momentu zakończenia akcji. Będą też pilnować, by nikt nie wchodził do tak zwanej strefy zagrożonej i nie naruszył pozostawionego przez mieszkańców mienia. 

Akcja saperów w Białymstoku ma potrwać od godziny 12 do 16. Niewybuch trafi na poligon do oddalonego o 130 kilometrów Orzysza.

Dowiedz się więcej na temat: Białystok

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje