​Podlaskie: Pieniądze na likwidację Barszczu Sosnowskiego

Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Białymstoku uruchomił "Program Usuwania Barszczu Sosnowskiego". Samorządy na likwidację tej groźnej rośliny będą mogły otrzymać 60 proc. dotacji. Wnioski można składać do końca maja.

Jak poinformowała PAP Justyna Romanowska z Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej (WFOŚiGW) w Białymstoku dofinansowanie na likwidację Barszczu Sosnowskiego mogą uzyskać jednostki samorządu terytorialnego, na wniosek mieszkańców.

Reklama

"Dotacja będzie wynosić do 60 proc. kosztów kwalifikowanych, nieprzekraczających 2 tys. zł za 1 ha obszaru, z którego zostanie usunięty Barszcz Sosnowskiego" - czytamy w komunikacie prasowym WFOŚiGW.

Romanowska powiedziała, że WFOŚiGW w Białymstoku po raz pierwszy realizuje program dotacji na likwidację Barszczu Sosnowskiego i dodała, że "alokacja środków Funduszu dla niniejszego naboru wynosi 100 tys. zł.", a pieniądze są refundacją i będą wypłacane po usunięciu rośliny. Pokryją koszt zakupu środków chemicznych, oprysków, komponentów oraz koszt usług związanych z wykonaniem zabiegów likwidacji rośliny.

WFOŚiGW w Białymstoku poinformował, że we wniosku o dofinansowanie na likwidację Barszczu Sosnowskiego mogą być ujęte zadania realizowane na gruntach będących w granicach województwa podlaskiego, których właścicielami są: jednostki samorządu terytorialnego, państwowe jednostki budżetowe, stowarzyszenia, fundacje, osoby fizyczne, osoby prawne, jednostki sektora finansów publicznych, kościoły i związki wyznaniowe oraz wspólnoty mieszkaniowe i spółdzielnie, z uwzględnieniem przepisów dotyczących pomocy publicznej.

"Program Usuwania Barszczu Sosnowskiego" zawiera inwentaryzację występowania Barszczu Sosnowskiego oraz harmonogram zabiegów jego usuwania. Regulamin programu oraz wniosek o dofinansowanie na likwidację rośliny dostępny jest na stronie WFOŚiGW w Białymstoku.

W województwie podlaskim niebezpieczna roślina występuje w dużej ilości m.in w Dolinie Rospudy, w gminie Raczki(Podlaskie).

Gmina Raczki z powiatem suwalskim od ubiegłego roku realizuje program walki z Barszczem Sosnowskiego. Projekt jest rozłożony na trzy lata. Każdego roku specjalnie wynajęta firma kosi dwukrotnie ok. 3 ha łąk w Dolinie Rospudy, gdzie rośnie barszcz. Skoszone rośliny są utylizowane. Wójt Raczek ma nadzieję, że tą metodą uda się wyplenić barszcz znad Doliny Rospudy.

Jak poinformował PAP wójt gminy Raczki Andrzej Szymulewski, tereny te będą koszone również w tym oraz w przyszłym roku. Wójt ma nadzieję, że sposób niszczenia tej inwazyjnej rośliny okaże się skuteczny i będzie można go zastosować w wielu innych polskich gminach. Samorządy na walkę z Barszczem Sosnowskiego przeznaczają rocznie ok. 20 tysięcy zł.

Dolina Rospudy jest jednym z najpiękniejszych miejsc północnej Suwalszczyzny. 70-kilometrowa rzeka Rospuda przepływa przez dziewięć jezior. W dolinie występują gatunki ptaków i roślin, którym grozi wyginięcie. Barszcz Sosnowskiego dla mieszkańców i turystów staje się niebezpieczny już na przełomie maja i czerwca.

"To niełatwa walka, bo roślina ta szybko się odradza. U nas rośnie na terenach objętych Naturą 2000, więc nie możemy używać tam środków chemicznych" - dodał Szymulewski.

Barszcz Sosnowskiego - roślina pochodząca z Kaukazu - trafił do Polski w latach 60. i 70. Ponieważ jest on źródłem białka i daje bardzo wydajne plony, próbowano wykorzystać barszcz jako paszę. Jednak uprawy wymknęły się spod kontroli. Barszcz zaczął z pól wypierać rodzime gatunki roślin, okazał się też niebezpieczny i dla zwierząt, i dla ludzi. Ma właściwości parzące i alergizujące, co stanowi niebezpieczeństwo dla zdrowia i życia. Kontakt z rośliną wywołuje reakcje skórne: zaczerwienienia, obrzęki, pęcherze porównywalne z oparzeniami.

Barszcz Sosnowskiego występuje w dużej ilości także w woj. śląskim, pomorskim, zachodniopomorskim, warmińsko-mazurskim i lubuskim.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje