​Raport MSW: 85 postępowań dot. rasizmu w Podlaskiem w 2013 r.

85 policyjnych postępowań dot. rasizmu wszczęto w województwie podlaskim w 2013 roku; do odpowiedzialności karnej pociągnięto 35 osób. Od maja w Białymstoku nie doszło do żadnego poważnego incydentu na tle rasistowskim - wynika z raportu MSW.

Zawierający prawie 120 stron dokument powstał na polecenie ministra spraw wewnętrznych Bartłomieja Sienkiewicza po incydentach na Podlasiu związanych z dyskryminacją rasową i ksenofobią. Po serii podpaleń mieszkań cudzoziemców w Białymstoku szef MSW odwiedził pokrzywdzone osoby i zapowiedział, że "uruchomione zostaną wszystkie możliwe środki" w walce z przestępcami stosującymi przemoc na tle rasistowskim.

Reklama

Z inicjatywy MSW powołano zespół ds. przeciwdziałania aktom ksenofobii i rasizmu. W Białymstoku zwiększona została liczba patroli policyjnych. W ramach wspólnych patroli policjanci wraz z funkcjonariuszami ABW oraz Straży Granicznej spotkali się z rodzinami obcokrajowców mieszkających w tym mieście. Łącznie funkcjonariusze odwiedzali takie rodziny ponad 2 tys. razy. Ponadto powołano kilkunastoosobową specjalną grupę interwencyjną, która patroluje niebezpieczne osiedla.

Wszyscy policjanci z garnizonu podlaskiego zostali ponownie przeszkoleni w zakresie przeciwdziałania przestępstwom z nienawiści. Do końca 2013 r. ponad 3,1 tys. funkcjonariuszy nauczyło się, jak rozpoznać takie przestępstwa, jak na nie reagować, jak postępować z ofiarą takiego zdarzenia oraz jak wyglądają symbole mowy nienawiści.

Z danych KGP wynika, że funkcjonariusze z Komendy Wojewódzkiej Policji w Białymstoku (po KSP) przyjmują najwięcej postępowań z art. 256 kodeksu karnego, który penalizuje publiczne propagowanie faszystowskiego i totalitarnego ustroju. W 2013 r. w województwie podlaskim wszczęto 85 postępowań dot. rasizmu. To o 64 więcej, niż w 2012 r. Do odpowiedzialności karnej w ubiegłym roku pociągnięto 35 osób. Prawie połowa postępowań została zgłoszona policjantom przez osoby inne niż pokrzywdzone, a 28 proc. zawiadomień pochodziła od instytucji publicznych i organizacji pozarządowych - podkreślono w raporcie.

Dokument przygotowany na polecenie szefa MSW opisuje także działania lokalnych władz oraz organizacji pozarządowych w tym zakresie. Ich przedstawiciele prowadzili monitoring internetu, obserwację koncertów, pochodów i meczów, spotkania z piłkarzami Jagiellonii Białystok, konkursy oraz warsztaty edukacyjne dla młodzieży. "Ich zaangażowanie w znacznej mierze przyczyniło się do przeciwdziałania rasizmowi oraz popularyzacji szacunku wobec osób innej narodowości czy wyznania" - podkreślono w raporcie.

"Policjanci znacznie częściej otrzymują także zawiadomienia o pojawiających się rasistowskich symbolach na białostockich murach. Dzięki szybkiej reakcji policja może zarejestrować incydent, a następnie poinformować właściciela o zniszczonej powierzchni" - zaznaczono.

W 2013 r. w Białymstoku doszło do kilku prób podpaleń mieszkań zajmowanych przez cudzoziemców, m.in. dwóch zajmowanych przez rodziny uchodźców czeczeńskich oraz mieszkania rodziny, której członkiem jest Hindus. Zwłaszcza to ostatnie wydarzenie odbiło się szerokim echem, zapoczątkowało intensywniejsze działania policji oraz akcje o charakterze społecznym, będące wyrazem sprzeciwu wobec takich aktów rasizmu i ksenofobii.

Prokuratura Okręgowa w Białymstoku wciąż prowadzi dwa śledztwa dotyczące pożarów mieszkań, w tym w sprawie próby podpalenia mieszkania rodziny polskiej, w której mężem jednej z córek właścicieli jest obywatel Indii. Wciąż prowadzone są "w sprawie", czyli nie zidentyfikowano potencjalnych sprawców i nikomu nie postawiono zarzutów.

W lutym podlaska policja i prokuratura przedstawiły dane dotyczące przestępstw na tle rasistowskim i ksenofobicznym w regionie. Miało to miejsce podczas dorocznego spotkania u wojewody podlaskiego, dotyczącego sytuacji mniejszości w Podlaskiem. Wynikało z tych danych, że w 2013 r. prokuratury zarejestrowały w Podlaskiem 151 nowych spraw o takim charakterze. Najwięcej z nich dotyczyło napisów na murach i wiązało się z akcją Teatru TrzyRzecze z Białegostoku, który w ubiegłym roku składał masowo zawiadomienia dotyczące takich napisów, w ramach swojej akcji "Zamaluj zło". Cztery sprawy dotyczyły podpaleń mieszkań.

Podlaski komendant policji Sławomir Mierzwa zapewniał wówczas, że cudzoziemcy i mieszkańcy regionu mogą czuć się bezpiecznie. Poinformował m.in., że utworzony został specjalny referat ds. zwalczania przestępczości pseudokibiców, zajmujący się też przestępczością z nienawiścią na tle rasowym, narodowościowym czy etnicznym.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy