"Referendum w sprawie Rospudy niepotrzebne"

W ocenie wicepremiera, lidera LPR Romana Giertycha, referendum w sprawie obwodnicy Augustowa przez dolinę rzeki Rospudy, które odbędzie się na Podlasiu 20 maja, jest niepotrzebne.

Według niego, działacze PiS zarobią tylko na dietach dla komisji referendalnych.

Reklama

- Dwa miliony złotych pójdzie na diety dla komisji referendalnych, w których zasiądą działacze Prawa i Sprawiedliwości, a referendum nic nie da - powiedział Giertych w poniedziałek w Łomży, którą odwiedził w ramach kampanii wyborczej przed wyborami do sejmiku województwa podlaskiego.

Zdaniem lidera LPR, rząd jest po to, by "podejmował decyzje i się z nich wywiązywał, a nie zrzucał odpowiedzialność za swoje decyzje na obywateli". - Tu musimy jasno powiedzieć: albo wykonamy decyzję o budowie obwodnicy, albo przez najbliższe 10 lat Via Baltica nie powstanie - podkreślił Giertych.

Przedterminowe wybory do sejmiku Podlasia odbędą się 20 maja. Poprzedni sejmik, wybrany w zeszłorocznych wyborach samorządowych, został rozwiązany z mocy prawa, bo radni nie zdołali wybrać w ustawowym terminie trzech miesięcy zarządu Podlasia w pełnym składzie. Razem z wyborami odbędzie się zainicjowane przez PiS referendum w sprawie przebiegu obwodnicy Augustowa.

INTERIA.PL/PAP

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje