Tragedia w Łomży. Wyłowiono drugie ciało

Prokuratura Rejonowa potwierdziła w czwartek odnalezienie ciała drugiego z mężczyzn, którego od soboty poszukiwały służby ratownicze, po tym jak skoczył z mostu w Łomży. Aby go ratować, do rzeki wskoczył za nim inny mężczyzna, jego ciało zostało odnalezione w środę.

"Zakończyły się czynności w prosektorium (...) rodzina potwierdziła tożsamość. Jest to osoba, która w sobotę wieczorem skoczyła z mostu na terenie Łomży" - powiedziała PAP prok. Prokuratury Rejonowej w Łomży Karolina Szulkowska.

Informację o ciele płynącym rzeką na wysokości ulicy Zjazd w okolicy łomżyńskiego stadionu przekazał jeden z wędkarzy - poinformowała mł. asp. Marcin Gawryluk z biura prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Białymstoku.

Reklama

Prokuratura podała, że odnaleziony mężczyzna miał ok. 30 lat i "na tę chwilę nie ma informacji, czy był on mieszkańcem Łomży" - mówiła prokurator Szulkowska, która dodała, że prowadzone śledztwo ma wyjaśnić okoliczności, w jakich zginęli obaj mężczyźni.

Policja przekazała, że od soboty w akcji poszukiwania zaginionych brało udział kilkudziesięciu policjantów i strażaków przy współpracy z płetwonurkami. W akcji brał udział także śmigłowiec straży granicznej. Poszukiwania objęły ok. 60 km od miejsca zdarzenia, po tym jak jeden z mężczyzn skoczył do Narwi z mostu Hubala w Łomży. Drugi mężczyzna, widząc to z plaży, wskoczył do wody, żeby go ratować. Jego ciało strażacy odnaleźli w środę w rzece, w pobliżu miejscowości Nowogród, oddalonej 30 km od Łomży. Mężczyzna miał 28 lat i pochodził z województwa warmińsko-mazurskiego.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje