24 marca Narodowym Dniem Pamięci Polaków ratujących Żydów

Sejm przyjął we wtorek ustawę ustanawiającą 24 marca Narodowym Dniem Pamięci Polaków ratujących Żydów pod okupacją niemiecką. Dzień ten będzie miał charakter święta państwowego. Prace nad projektem ustawy zainicjował prezydent Andrzej Duda.

Za przyjęciem ustawy głosowało 399 posłów, przeciw było 21, dwóch posłów wstrzymało się od głosu.

Reklama

Wcześniej Sejm przyjął m.in. poprawkę zgłoszoną przez PO, która wprowadza do preambuły ustawy słowa o "obywatelach polskich"; chodzi o uhonorowanie tych osób, które jako obywatele II Rzeczypospolitej, ale nie polskiej narodowości, ratowały Żydów. Sejm odrzucił za to poprawkę PO zakładającą, że ustawa wejdzie w życie w przyszłym roku (w ustawie zapisano, że wejdzie ona w życie z dniem następującym pod dniu ogłoszenia), a także poprawkę Nowoczesnej.

Przyjęta przez Sejm ustawa zakłada, że Narodowy Dzień Pamięci Polaków ratujących Żydów pod okupacją niemiecką obchodzony będzie 24 marca i będzie miał on charakter państwowy. Wybór daty 24 marca wiąże się z tym, że tego dnia 1944 r. Niemcy zamordowali w Markowej rodzinę Ulmów - Józefa i Wiktorię oraz ich dzieci oraz ukrywających się u tej rodziny Żydów.

Zgodnie z treścią ustawy, ustanowienie Dnia Pamięci Polaków ratujących Żydów jest wyrazem hołdu "Polakom - bohaterom, którzy w akcie heroicznej odwagi, niebywałego męstwa, współczucia i solidarności międzyludzkiej, wierni najwyższym wartościom etycznym, nakazom chrześcijańskiego miłosierdzia oraz etosowi suwerennej Polski, Rzeczypospolitej Przyjaciół ratowali swoich żydowskich bliźnich od Zagłady zaplanowanej i realizowanej przez niemieckich okupantów".

Stanowisko PiS

"Ten projekt ustawy odnosi się do wspólnej historii Polaków, Żydów, Niemców i wielu innych narodów europejskich (...) Ta ustawa dziś jest szczególnie potrzebna. Dziś wydaje się, że warto, abyśmy mówili otwarcie o tym jak było, o tym jak wielu Polaków zaangażowało się w ratowanie Żydów mimo tej strasznej sytuacji opresji ze strony okupanta niemieckiego" - powiedział poseł Dariusz Piontkowski, przedstawiając stanowisko klubu PiS.

"Mamy wrażenie, że fragmenty tej historii są nie do końca zbadane i nie do końca znane wszystkim Polakom i ta ustawa zaproponowana przez pana prezydenta tej kwestii właśnie dotyczy. Bo jeżeli o Holokauście, o ludobójstwie dokonanym przez Niemców na Żydach w okresie II wojny światowej mówi cały świat, (jeżeli) w wielu miejscach świata wprowadzono wręcz zgodnie z tzw. kłamstwem oświęcimskim kary za fałszowanie historii i ukrywanie prawdziwych sprawców, to o historiach tych, którzy ratowali osoby pochodzenia żydowskiego pod okupacją niemiecką, wiemy już tak naprawdę niewiele" - mowił Piontkowski.

Przypomniał też, że za Holokaust odpowiedzialni są Niemcy. "To oni stworzyli machinę śmierci, która doprowadziła do zamordowania przynajmniej ok. 6 milionów Żydów" - dodał poseł PiS.Zaznaczył, że skalę tej zbrodni ograniczali właśnie polscy bohaterowie, którzy udzielali pomocy Żydom. Powołując się na szacunki historyków Piontkowski powiedział, że "takich bohaterów były setki tysięcy". "Bo po to, aby uratować przynajmniej kilkadziesiąt tysięcy Żydów na ziemiach polskich okupowanych przez Niemców ta sieć pomocy musiała obejmować za każdym razem przynajmniej kilka osób" - mówił poseł Prawa i Sprawiedliwości.

PO za projektem prezydenta

Poseł Rafał Grupiński, opowiadając się w imieniu klubu PO za ustanowieniem 24 marca Dniem Pamięci Polaków ratujących Żydów, podkreślił, że należy pamiętać również o tych osobach pochodzenia żydowskiego, których nie udało się uratować.

Przypomniał też liczbę 1,5 mln zamordowanych dzieci żydowskich, które upamiętnione są w Instytucie Yad Vashem w Jerozolimie. "Warto zawsze o tym pamiętać przede wszystkim, a dopiero potem wymieniać liczbę Polek i Polaków, którzy z poświęceniem swojego życia i swoich bliskich ratowali Żydów. Żeby przede wszystkim pamiętać o tym, jak wielu (Żydów) nie udało nam się uratować, naszych współobywateli. To tragiczny wymiar historii" - mówił Grupiński.

"O tym warto pamiętać, by nie patrzeć na historię w sposób, które ciemne strony na przykład naszej własnej historii jakoś stara się przykrywać bohaterstwem tych często nielicznych, a bardzo odważnych" - dodał.

Poseł PO zaproponował poprawkę, by ustawa weszła w życie 1 stycznia przyszłego roku (obecnie w projekcie zapisano, że ustawa wejdzie w życie z dniem następującym pod dniu ogłoszenia), a także poprawkę, zgodnie z którą w preambule ustawy byłaby mowa o obywatelach polskich ratujących Żydów. "Żeby pamiętać, że także obywatele innych narodowości zamieszkujących II Rzeczpospolitą także w jakimś wymiarze mieli swój udział w ratowaniu społeczności żydowskiej" - wyjaśnił.

Poseł PiS Piotr Babinetz, który przedstawiał projekt jako sprawozdawca, przypomniał, że wybór daty 24 marca wiąże się z tym, że tego dnia 1944 r. Niemcy zamordowali w Markowej dziewięcioosobową rodzinę Ulmów - Józefa i Wiktorię oraz siedmioro ich dzieci oraz ukrywających się u tej rodziny Żydów.

Kluby Kukiz'15 i Nowoczesna zgłosiły podczas wtorkowej debaty poprawki do prezydenckiego projektu ustawy o ustanowieniu Narodowego Dnia Pamięci Polaków ratujących Żydów. Polskie Stronnictwo Ludowe wniosło o przyjęcie ustawy bez poprawek.

Kukiz'15 chce poprawki

Józef Brynkus (Kukiz’15) podczas sejmowej debaty nad prezydenckim projektem ustawy powiedział, że zamysł ustanowienia Narodowego Dnia Pamięci Polaków ratujących Żydów jest "chwalebny", lecz - jak mówił - "treść ustawy nie pokazuje w jakich okolicznościach znajdowali się ci Polacy, którzy ratowali Żydów". 

W imieniu klubu Kukiz’15 zaproponował, aby wprowadzić do niej zapis: "W hołdzie Polakom - bohaterom, którzy w akcie heroicznej odwagi (...) działali pod groźbą utraty życia z rąk niemieckich". Zwrócił także uwagę na treść uzasadnienia, które - jego zdaniem - "pokazuje w jakiej atmosferze odbywa się procedowanie". 

"W uzasadnieniu nie ma nic na temat tego, że pierwszymi ofiarami niemieckiego terroru stali się wszyscy obywatele II RP, a zwłaszcza Polacy". Jak podkreślił, takie przypomnienie jest konieczne, ponieważ "ten aspekt jest często pomijany".

"Szkoda, że w uzasadnieniu ustawy, tak słabo podkreśla się to, że w zorganizowaną akcję pomocy Żydom były zaangażowane wszystkie struktury polskiego państwa podziemnego (...) Krzywdzący jest zapis wymieniający jako jedyną organizację Armię Krajową" - ocenił. Według Brynkusa w tym fragmencie "poprawnie powinno się mówić o Polskim Państwie Podziemnym".

Klub Kukiz’15 opowiedział się za przyjęciem ustawy wprowadzając do niej doprecyzowującą poprawkę.

Nowoczesna "nie godzi się na instrumentalne traktowanie bohaterów"

Według Joanny Scheuring-Wielgus (Nowoczesna) "wstydem jest, że przez 73 lata Polska nie znalazła czasu, żeby bohaterów Sprawiedliwych odpowiednio honorować". Jak mówiła, ustawa jest procedowana w sytuacji "gigantycznego skandalu dyplomatycznego, skandalu historycznego i moralnego; jest niczym innym jak tylko uczynieniem z tych bohaterów instrumentów bieżącej walki politycznej, prowadzonej w złe wierze".

"Klub Nowoczesna nie godzi się na takie instrumentalne traktowanie naszych bohaterów narodowych. Nie godzimy się na używanie ich jako łatek przykrywających nieudolność i niemoralność władz. (...) Nie można w taki sposób banalizować heroizmu tych ludzi. Oni na to nie zasługują. To nie ta forma i nie ten czas" - mówiła Scheuring-Wielgus.

Jak dodała, ustanowienie 24 marca Narodowym Dniem Pamięci Polaków Ratujących Żydów, to "makabryczna koincydencja - 24 marca to również Dzień Życia ustanowiony w Sejmie". 

Klub Nowoczesna złożył poprawkę, aby Narodowy Dniem Pamięci Polaków ratujących Żydów był obchodzony 4 grudnia - w dniu utworzenia Rady Pomocy Żydom "Żegota".

Władysław Kosiniak-Kamysz (PSL-UED) zaznaczył, że "wybitnym bohaterom Polski, Europy i świata - ludziom, którzy byli przyzwoici wobec swoich braci i ratowali w ich makabrycznych okolicznościach należy się szacunek i podziw".Poinformował, że klub PSL-UED wnosi o przyjęciem tej uchwały "w imię wielkiej i świętej pamięci, która należy się bohaterom".

Projekt ustawy ustanawiającej 24 marca Narodowym Dniem Pamięci Polaków ratujących Żydów pod okupacją niemiecką może być głosowany jeszcze we wtorek. Wniosek w tej sprawie, który będzie poddany głosowaniu, zgłosił szef klubu PiS, wicemarszałek Sejmu Ryszard Terlecki.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje