Taternik z Poznania zginął na Kieżmarskiej Kopie w Tatrach Słowackich - poinformował w sobotę ratownik dyżurny słowackiej Zachrannej Horskiej Służby.

Zdjęcie

/ fot. R. Szwedowski /Agencja SE/East News
/ fot. R. Szwedowski
/Agencja SE/East News
Według ratownika, do wypadku doszło w piątek na najtrudniejszej w Tatrach, 900 metrowej ścianie wspinaczkowej w rejonie Niemieckiej Drabiny w masywie Małego Kieżmarskiego Szczytu.

Zdaniem ratownika, 36-letni taternik z Poznania spadł ok. 150 metrów w dół i zginął na miejscu. Po kilkugodzinnej wyprawie, ciało Polaka zostało odtransportowane na Białą Wodę a potem do prosektorium w Popradzie.

Reklama

Artykuł pochodzi z kategorii: Polska

INTERIA.PL/PAP
Więcej na temat:taternik | Tatry Słowackie

Zobacz również

  • PiS o wyborach w PO: To tylko show

    Przyspieszenie statutowego procesu czy igrzyska dla mas? Politycy komentują zmianę kalendarza wyborczego PO. Liderzy tej partii zdecydowali, że już za miesiąc zmienią statut, a jeszcze w wakacje... Czytaj więcej