Abp Michalik: Antyklerykalna nagonka jest zorganizowaną symfonią nienawiści

Przewodniczący Episkopatu Polski, metropolita przemyski abp Józef Michalik podczas wielkoczwartkowej mszy św. dla kapłanów powiedział, że "aktualna antyklerykalna nagonka" jest "zorganizowaną symfonią nienawiści i strachu wobec inaczej myślących".

Zwracając się do księży w przemyskiej archikatedrze, podkreślił, że świat potrzebuje ich pokory, bezinteresowności, cierpliwości i wytrwania. W Wielki Czwartek w Kościele katolickim wspomina się ustanowienie sakramentów Eucharystii i kapłaństwa.

Reklama

Abp Michalik mówił o nieprzyjaciołach Kościoła, których "musiały zaniepokoić" zainteresowanie nowym papieżem oraz wzrost sympatii do Kościoła. - Trzeba wynaleźć okazję do ataku na Kościół i kapłanów, a w tym roku także na biskupów - zaznaczył.

- Aktualna antyklerykalna nagonka prasowa nie ma celu oczyszczenia, bo przywołuje prawdziwe lub rzekome fakty sprzed kilkunastu lat i to wcale nie będące przestępstwami skoro nie były osądzone, ale jest zorganizowaną symfonią nienawiści i strachu wobec inaczej myślących - mówił w archikatedrze przemyskiej hierarcha.

Słowa abp Michalika mają związek z publikacjami medialnymi na temat problemów z alkoholem metropolity gdańskiego abp Sławoja Leszka Głódzia zapoczątkowanymi w tygodniku "Wprost" z 18 marca. W Archikatedrze Oliwskiej w czwartek, w czasie mszy Krzyżma Świętego, odczytano oświadczenie abp Głódzia w tej sprawie. Sławoj Leszek Głódź uznał, że został "przesadnie pomówiony". "Każdy ma swoje słabości" - napisał. Według niego "wielka krzywda została wyrządzona przede wszystkim Kościołowi i Archidiecezji Gdańskiej".

"Seria zorganizowanych napaści krzywdzi konkretnego księdza"

Według przewodniczącego KEP "najbardziej jednak bolesne i niebezpieczne w tym zamieszaniu nie jest to, że seria zorganizowanych napaści krzywdzi konkretnego księdza czy biskupa, ale to że nie brak także duchownych, którzy uwierzyli w siebie, w swoją mądrość i dołączyli do tych tzw. reformatorów Kościoła i zamiast załatwiać spawy wewnątrz poszli do wrogów, szukają sławy".

- Oni z tymi nieprzyjaciółmi Kościoła chcą reformować innych, a nie siebie. Martwią się o tzw. bogactwa Kościoła, na które od wielu lat nie dali złotówki i zapomnieli, że aby oczyszczać trzeba samemu być czystym. Mówię to z troska, abyśmy odnawiając nasze kapłańskie przyrzeczenia pamiętali o ich wypełnieniu i pomagali je wypełniać innym współbraciom - powiedział abp Michalik.

Po kazaniu metropolity zebrani w archikatedrze księża odnowili przyrzeczenia kapłańskie. W czasie mszy św. abp Michalik pobłogosławił krzyżmo, czyli oleje, których używa się podczas udzielania sakramentów: chrztu, bierzmowania i kapłaństwa.

W archidiecezji przemyskiej pracuje ok. 700 księży. 71 spośród nich pracuje w krajach Europy, Azji, Afryki i obu Ameryk. Dwóch z księży archidiecezji przemyskiej pracujących poza Polską dwóch objęło funkcję biskupów. W ubiegłym roku miejscowe seminarium ukończyło ponad 20 kleryków.

Dowiedz się więcej na temat: arcybiskup Józef Michalik | Kościół | księża

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje