Adam Rotfeld: Wypowiedź Jurija Bondarienki niepokojąca

Były szef MSZ Adam Rotfeld ocenił jako niepokojące wypowiedzi Dyrektora Centrum Rosyjsko-Polskiego Dialogu Jurija Bondarienki, który zarzucił Polsce brak "elementarnej przyzwoitości" w stosunkach z Rosją

- Wystąpienie to było niepokojące. Z punktu widzenia Polski ważne jest, na ile wyraża ono nową strategię (Rosji), a na ile jest to tylko punkt widzenia nowego dyrektora Centrum Rosyjsko-Polskiego Dialogu i Porozumienia - powiedział Rotfeld, który jest członkiem Rady Centrum Polsko-Rosyjskiego Dialogu i Porozumienia oraz współprzewodniczącym Polsko-Rosyjskiej Grupy do Spraw Trudnych.

Reklama

- Nominacja tego człowieka (na szefa Centrum) jest całkiem niezrozumiała; w ciągu ostatnich dwóch tygodni wyrzucono poprzedniego dyrektora i mianowano nowego szefa (Bondarienkę - PAP). Jeśli wyraża to nowy punkt widzenia (tej instytucji), to jest to zaprzeczenie samej idei Centrum Rosyjsko-Polskiego Dialogu i Porozumienia - dodał Rotfeld.

Podczas poniedziałkowej konferencji "Rosja i Polska: historia, która przeszkadza wzajemnemu zrozumieniu", zorganizowanej przez państwową agencję informacyjną RIA-Nowosti, Bondarienko zarzucił Polsce brak "elementarnej przyzwoitości" w stosunkach z Rosją. Korespondenci polskich mediów, uznając jego wystąpienie za obraźliwe, opuścili spotkanie.

Według Bondarienki w relacjach między Rosją i Polską od lat nic się nie zmienia. - Te same pretensje. Wyrosły już całe pokolenia, które nie wiedzą, że Dzierżyński, Mienżynski i inni twórcy sowieckich organów represji byli Polakami. Nawet nie domyślają się tego - powiedział Bondarienko.

Dodał, że strona polska ciągle podnosi temat tragedii katyńskiej, choć - jak zauważył - "już 10 tysięcy razy powiedziano, że zabijało NKWD na rozkaz Stalina". RIA-Nowosti określiła spotkanie mianem "okrągłego stołu", choć w imprezie tej nie uczestniczył żaden przedstawiciel Polski. W anonsie swojego "okrągłego stołu" agencja podkreśliła, że "rusofobia była i pozostaje podstawowym instrumentem w kontaktach między Warszawą i Moskwą".

Z inicjatywą utworzenia Centrum Polsko-Rosyjskiego Dialogu i Porozumienia w Polsce oraz bliźniaczej placówki w Rosji, Centrum Rosyjsko-Polskiego Dialogu i Porozumienia, wystąpiła w czerwcu 2009 r. polsko-rosyjska Grupa do Spraw Trudnych. Ideę utworzenia centrów poparli w kwietniu 2010 r. premierzy Polski i Rosji, Donald Tusk i Władimir Putin. 6 grudnia 2010 r., podczas wizyty prezydenta Rosji Dmitrija Miedwiediewa w Polsce, podpisano list intencyjny w sprawie powołania placówek.

Celem działania centrów ma być m.in. inicjowanie, wspieranie i podejmowanie działań na rzecz dialogu i porozumienia między Rosją i Polską. Placówki mają prowadzić badania naukowe i działalność wydawniczą, upowszechniać wiedzę o stosunkach polsko-rosyjskich, historii, kulturze i dziedzictwie obu narodów. Jednym z priorytetów centrów jest wymiana młodzieży z obu krajów.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje