Afera w PO. Halicki blokował ustawę o bestiach?

- To się w głowie nie mieści, żeby tak doświadczony polityk zgłaszał w taki sposób poprawki - mówi Wojciech Olejniczak, komentując doniesienia, jakoby poseł PO Andrzej Halicki chciał zablokować ustawę o groźnych przestępcach. Halicki miał przekazać komisji poprawki, przez które ustawa mogłaby nie wejść w życie.

Podczas sejmowych prac nad ustawą dotyczącą izolowania groźnych przestępców pojawiła się poprawka, która mogła "wysadzić ją w powietrze" - donosi TVN24.  Oskarżenie padło ze strony posłanek PO pracujących nad nowymi zapisami.

Reklama

"Działy się rzeczy dziwne" - powiedziała TVN24 Elżbieta Radziszewska, posłanka PO, która brała udział w pracach komisji. O sprawie poinformowany został Donald Tusk.

Poseł PO wszystkiemu zaprzecza, ale o jego dwuznacznej roli w całej sprawie świadczą sms-y i pismo z sugestiami zmian. Poseł osobiście niezwiązany z pracami nad ustawą miał przekazać komisji poprawki proponowane przez karnistę związanego z Twoim Ruchem.

W ich myśl, przestępcy mieliby być izolowani od społeczeństwa z powodu popełnienia określonego czynu, a nie dlatego, że stwierdzono u nich zaburzenia psychiczne. Zmiany oznaczałyby karanie 2 razy za ten sam czyn - Ustawa mogłaby przez to nie wejść w życie.

- Platforma deklaruje, że chce morderców zamykać, a naprawdę działa w sojuszu z nimi. To niebywałe - komentuje Adam Hofman.

x-news/INTERIA.PL

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje