Akt oskarżenia wobec posła PiS o przywłaszczenie funkcji publicznej

Prokuratura Rejonowa Białystok-Południe skierowała w czwartek do sądu akt oskarżenia wobec podlaskiego posła PiS Dariusza Piontkowskiego, któremu zarzuciła przywłaszczenie w 2008 r. funkcji publicznej.

Według prokuratury, Piontkowski (zgadzał się już wcześniej w rozmowie z Polską Agencją Prasową na podawanie jego danych osobowych w tej sprawie), tuż po odwołaniu go przez radnych z funkcji marszałka, którą pełnił w 2008 r., podejmował decyzje, do czego nie miał już prawa.

Poseł nie przyznał się do zarzutu. Grozi mu kara od grzywny do jednego roku pozbawienia wolności. Parlamentarzysta uważa, że na jego działaniach nie ucierpiał ani urząd marszałkowski, ani województwo podlaskie.

Reklama

Według prokuratury, Piontkowski wieczorem - tego samego dnia, gdy został odwołany przez radnych sejmiku ze stanowiska marszałka - wezwał pracowników administracyjnych urzędu i na jego polecenie sporządzono umowy o pracę dla dwóch osób oraz dokumenty zmieniające wynagrodzenie oraz miejsce wykonywania pracy innej osoby. Piontkowski podpisał te dokumenty, mimo że - jak podkreśla prokuratura - nie miał już do tego uprawnień. Umowy nosiły wcześniejsze daty niż data, kiedy były podpisane i - jak uważa prokuratura - Piontkowski musiał mieć świadomość, że podpisywane przez niego dokumenty są "antydatowane".

Jak powiedział w czwartek szef prokuratury rejonowej Białystok-Południe Marek Winnicki, Piontkowski tłumaczył, że był przekonany, iż kończy piastowanie urzędu z upływem dnia, a nie z momentem głosowania.  Poseł wcześniej sam także mówił PAP, że miał takie przekonanie.

Dariusz Piontkowski był marszałkiem województwa podlaskiego od 29 maja 2007 roku do 15 stycznia 2008 roku. Został powołany na to stanowisko po przedterminowych wyborach do sejmiku. Po odwołaniu Piontkowskiego, radni sejmiku powołali jednocześnie nowego marszałka.

Poseł powiedział PAP, że nie pamięta zdarzenia, a jeśli w ogóle miało miejsce, to dotyczyło formalnego zakończenia decyzji, które były podjęte wcześniej. Jego zdaniem na sprawie nie ucierpiał ani urząd marszałkowski, ani województwo - osoby, które zatrudnił, dalej pracują w urzędzie i dostają nagrody.

Piontkowski sam zrzekł się immunitetu poselskiego, by prokuratura wyjaśniła sprawę.

Wcześniej zarzuty postawiono także dwóm innym osobom: byłym urzędnikom urzędu marszałkowskiego, którzy usłyszeli zarzuty pomocnictwa do popełnienia tych przestępstw.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje