Alarm smogowy w Polsce. Apel do premier Beaty Szydło

Mimo że jakość powietrza bardzo powoli się polepsza, alarm smogowy w Polsce został podtrzymany. Najgorsza sytuacja jest obecnie w trzech województwach: śląskim, opolskim oraz łódzkim. W Rybniku odwołano dziś nawet zajęcia w szkołach i przedszkolach. W wielu miastach obowiązuje też darmowa komunikacja miejska. W związku z katastrofalną sytuacją związaną z zanieczyszczeniem powietrza Polski Alarm Smogowy skierował specjalny list do premier Beaty Szydło.

Aktualny stan powietrza w poszczególnych miejscowościach w Polsce możesz sprawdzić TUTAJ

Reklama

Bieżące dane pomiarowe Głównego Inspektoratu Ochrony Środowiska można zobaczyć TUTAJ

Powietrze w Polsce cały czas jest bardzo silnie zanieczyszczone. Zagraża nam przede wszystkim pył zawieszony w powietrzu PM10 i PM2,5.

Przypomnijmy, że dopuszczalna średnia dobowa norma emisji pyłu zawieszonego w powietrzu PM10 to 50 mikrogramów na metr sześcienny. Przekroczenie wartości progowej 200 mikrogramów na metr sześcienny musi być podane do publicznej wiadomości, z kolei przekroczenie 300 mikrogramów na metr sześcienny oznacza stan alarmowy. Należy wówczas ograniczyć przebywanie na wolnym powietrzu.

Dane dostępne są TUTAJ

W innych krajach europejskich poziom alarmowy jest znacznie niższy, ogłasza się go już przy 80-100 mikrogramach na metr sześcienny dla PM10. Gdyby obowiązywały u nas standardy brytyjskie czy francuskie, w polskich miejscowościach obowiązywałby permanentny stan alarmowy.

Najgorzej w trzech województwach

Obecnie najgorsza sytuacja występuje w trzech województwach: śląskim, opolskim i łódzkim.  Niechlubny rekord padł w Rybniku. Dopuszczalne normy dotyczące pyłu zawieszonego zostały przekroczone średnio o 1000 procent. Uczniowie są zwolnieni z zajęć do środy włącznie.

Z kolei w Krakowie - jak wynika z prognozy Wojewódzkiego Centrum Zarządzania Kryzysowego Małopolskiego Urzędu Wojewódzkiego - istnieje dziś duże prawdopodobieństwo przekroczenia poziomu 24-godzinnego stężenia pyłu PM10 (200 µg/m3) oraz benzo(a)pirenu na obszarze miasta.

W Warszawie jakość powietrza ulega poprawie. Stężenie pyłu zawieszonego PM10 obniżyło się w stosunku do poprzednich dni i jakość powietrza została określona jako dostateczna. Mimo obiecujących prognoz w stolicy nadal obowiązuje darmowa komunikacja miejska.

Warto zaopatrzyć się w maski przeciwpyłowe

Tak źle w polskich miastach nie było od kilkunastu lat. Obecnie zanieczyszczenie powoli spada. Nadal jednak wiele norm jest przekroczonych. Jeśli musimy wyjść z domu, warto zaopatrzyć się w maski przeciwpyłowe.

Osoby szczególnie wrażliwe na zanieczyszczenie powietrza, czyli dzieci i młodzież poniżej 25. roku życia, osoby starsze i w podeszłym wieku, osoby z zaburzeniami funkcjonowania układu oddechowego, chorzy na astmę, choroby alergiczne skóry i oczu, osoby z zaburzeniami funkcjonowania układu krwionośnego, osoby zawodowo narażone na działanie pyłów i innych zanieczyszczeń oraz osoby palące papierosy, powinny: unikać długotrwałego przebywania na otwartej przestrzeni dla uniknięcia długotrwałego narażenia na podwyższone stężenia zanieczyszczeń; ograniczyć duży wysiłek fizyczny na otwartej przestrzeni np. uprawianie sportu, czynności zawodowe zwiększające narażenie na działanie zanieczyszczeń, a osoby chore powinny zaopatrzyć się we właściwe medykamenty i stosować się do zaleceń lekarzy.

Polski Alarm Smogowy skierował do premier list

W związku z katastrofalną sytuacją wywołaną zanieczyszczeniem powietrza Polski Alarm Smogowy skierował do premier Beaty Szydło list. W ocenie działaczy, obecna sytuacja jest efektem wieloletnich zaniedbań powodujących zagrożenie dla zdrowia i życia Polaków. "O ile niektóre samorządy podejmują próby walki z tym niebezpiecznym zjawiskiem, to trudno dostrzec jakiekolwiek działania ze strony rządu" - można przeczytać w liście.

"Od lat problem ten był zaniedbywany i pomijany przez władzę centralną. Ta sytuacja musi ulec natychmiastowej zmianie. Każdego roku z powodu zanieczyszczenia powietrza umiera przedwcześnie około 45 tysięcy polskich obywateli" - przypominają autorzy pisma.

Jednocześnie postulują o:  jak najszybsze wprowadzenie norm jakości węgla sprzedawanego do gospodarstw domowych oraz systemu kontroli tego rynku, niezwłoczne określenie parametrów emisyjnych dopuszczonych do sprzedaży kotłów i urządzeń służących ogrzewaniu pomieszczeń oraz stworzenie programów finansowych wspierających wymianę najbardziej zanieczyszczających urządzeń grzewczych w gospodarstwach domowych. W ocenie autorów listu tego rodzaju programy przeznaczone być powinny w szczególności dla ludzi najuboższych. 

"Brak powyższych uregulowań oraz programów finansowych powoduje, że problem głównego źródła zanieczyszczenia powietrza pozostaje od wielu lat nierozwiązany" - podsumowują w piśmie skierowanym do premier Beaty Szydło.

Jest odpowiedź polskiego rządu


Wczoraj premier zapowiedziała, że rząd zajmie się problemem zanieczyszczonego powietrza. Nowe przepisy, nad którymi pracują Ministerstwa Energii i Ministerstwa Rozwoju, miałyby wejść w życie od przyszłego roku.

Jak ustalił reporter radia RMF FM, nowe prawo ma polegać - po pierwsze - na zaostrzeniu wymagań wobec sprzedawanych w Polsce kotłów grzewczych. Będą to mogły być tylko zaawansowane urządzenia, emitujące najmniej zanieczyszczeń. Chodzi tu o piece instalowane w prywatnych domach.

Znowelizowana ma też zostać ustawa o jakości paliw. Wprowadzi ona dużo bardziej rygorystyczne normy m.in. dla węgla sprowadzanego zza granicy. Tak ma być już w kolejnym sezonie grzewczym.

Więcej na ten temat przeczytasz na stronach RMF24




Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy