Andrzej Duda: Czego możemy spodziewać się po nowym prezydencie?

Po złożeniu uroczystej przysięgi przed Zgromadzeniem Narodowym Andrzej Duda oficjalnie obejmie urząd Prezydenta Rzeczpospolitej. Jako kandydat w czasie kampanii złożył wiele obietnic, a tuż po ogłoszeniu wyników wyborów zapowiedział, że będzie "prezydentem wszystkich Polaków". Czy uda mu się dotrzymać słowa? Jakim prezydentem będzie Andrzej Duda?

Od momentu ogłoszenia wyników wyborów prezydenckich przez Państwową Komisję Wyborczą większość z nas zastanawia się, jak Andrzej Duda odnajdzie się w roli prezydenta. Oczekiwania są spore. Według sondażu przeprowadzonego kilka dni temu przez CBOS, niemal co drugi Polak (48 proc. ankietowanych) uważa, że Duda będzie lepszą głową państwa niż ustępujący prezydent Bronisław Komorowski.

Prezydent aktywny

Reklama

Nie ma wątpliwości, że styl bycia prezydenta Dudy będzie zupełnie inny niż jego poprzednika. Duda jest młody, ma energię i chęć do działania. - Spodziewam się, że to będzie prezydentura bardziej aktywna, bo wiek go do tego predestynuje - przewiduje w rozmowie w Interią prof. Antoni Dudek, politolog z UKSW.

Duda będzie wypełniał liczne zadania, które nakłada na niego konstytucja. Prezydent został wyposażony w uprawnienia w stosunku do parlamentu, rządu i władzy sądowniczej. Sprowadzają się one do działalności w obszarze polityki zagranicznej i służb specjalnych, dbania o bezpieczeństwo wewnętrzne czy sprawowania funkcji Zwierzchnika Sił Zbrojnych.

Oprócz tego, że nowy prezydent będzie realizował zadania przewidziane dla niego w polskim ustawodawstwie, możemy spodziewać się, że Andrzej Duda zajmie się także polityką społeczną. Wiele obietnic w tym obszarze padło w czasie kampanii wyborczej. Prof. Dudek tłumaczy w rozmowie z Interią, że zainteresowanie prezydenta tematyką społeczną wynika z charakteru kampanii i modelu władzy wykonawczej, jaki funkcjonuje w Polsce.

- Kandydaci są zmuszani do mówienia o sprawach, które nie wynikają z ich uprawnień - na tym polega wada polskiego ustroju. Mamy pękniętą władzę wykonawczą. Mamy prezydenta z bardzo silnym mandatem pochodzącym z wyborów powszechnych, ale z uprawnieniami skrojonymi na znacznie skromniejsze rozmiary, które uniemożliwiają mu bardzo często realizację obietnic składanych w czasie kampanii - wyjaśnia politolog.

Duda, w liście skierowanym do czytelników "Gazety Wyborczej" i "Gazety Polskiej", już zapowiedział, że jednym z jego pierwszych działań, jakie podejmie jako prezydent, będzie złożenie projektu ustawy o obniżeniu wieku emerytalnego.

Duda chce także zainicjować dyskusję nad nową konstytucją i do debaty nad nią zaprasza wszystkich obywateli. "Obowiązująca Konstytucja z 1997 została napisana w innych politycznych realiach. Jesteśmy dzisiaj w NATO i w Unii Europejskiej. Musimy lepiej zabezpieczyć naszą suwerenność, zadbać o zachowanie tożsamości kulturowej, a także naszych interesów ekonomicznych. Mocniejszych gwarancji wymagają również prawa obywatelskie" - czytamy w liście.

Polityka historyczna

Zdaniem prof. Dudka, ważnym elementem prezydentury Andrzeja Dudy będzie także powrót do prowadzenia polityki historycznej w kształcie zaproponowanym przez Lecha Kaczyńskiego. - Nie wiem, czy we wszystkich obszarach będzie go dokładnie naśladował, ale w tych głównych, związanych z przypominaniem polskich tradycji patriotycznych, czy jeśli chodzi np. o politykę pojednania z Ukraińcami, to myślę, że tutaj będziemy mieli do czynienia z kontynuacją. Mam nadzieję, że będzie miał większe sukcesy niż Lech Kaczyński na tym polu, bo akurat jemu ta polityka nie wyszła - przewiduje ekspert.

Prof. Dudek stawia przed Andrzejem Dudą jeszcze jedno ważne zadanie. Chodzi o stworzenie wokół prezydenta ośrodka koordynującego całokształt polskiej polityki historycznej. - Mam na myśli forum, które łączy nie tylko instytucje państwowe, typu IPN, MSZ, Radę Ochrony Pamięci, ale też organizacje pozarządowe, które działają zwłaszcza na arenie międzynarodowej, żeby polityka historyczna była przemyślana i skoncentrowana na polach strategicznych, czyli na Europie Zachodniej i Ameryce Północnej. Duda obiecywał, że się tym zajmie, i mam nadzieję, że tak będzie - przypomina politolog.

Relacje z rodzimą partią

To, czy Duda zrealizuje złożone w czasie kampanii wyborczej obietnice, zależy od wyników jesiennych wyborów parlamentarnych. Jeśli wygra PiS, większość parlamentarna w Sejmie będzie prezydentowi przychylna.

- Z uwagi na uprawnienia konstytucyjne prezydent jest hamulcowym, ma samodzielnie możliwość wetowania ustaw i kierowania ich do Trybunału Konstytucyjnego. Natomiast jeżeli prezydent chce zrobić coś pozytywnego, to musi współpracować z większością parlamentarną, bo jeżeli nie, to większość parlamentarna będzie odrzucać wszystkie jego projekty ustaw  i on nic ze swojego programu nie zrealizuje. W związku z tym dla każdego prezydenta jest ważne, żeby dominowała w parlamencie opcja polityczna, z której się wywodzi. Dlatego nie dziwię się, że Dudzie zależy, żeby PiS wygrało wybory - przyznaje prof. Dudek.

W najbliższych tygodniach okaże się także, jak będą układały się relacje Dudy z rodzimą partią, i w jakim stopniu zaangażuje się w kampanię przed jesiennymi wyborami parlamentarnymi.

- Duda będzie chciał podkreślać, że nie tylko jest prezydentem elektoratu PiS, będzie chciał wyjść poza ten elektorat. Z tego punktu widzenia może opłacać się mu politycznie, żeby pokazać pewną niezależność od PiS. Zwłaszcza w tych pierwszych tygodniach urzędowania może chcieć nie tyle odcinać się od PiS, ale podkreślać swoją podmiotowość i niezależność - przewiduje w rozmowie z Interią dr Sergiusz Trzeciak, ekspert od marketingu politycznego.

Egzamin z prezydentury

Podobnego zdania jest prof. Antoni Dudek: - Spodziewam się, że to jednak będzie prezydentura niepisowska. Oczywiście, nie spodziewam się, że Duda zerwie wszystkie kontakty ze swoim obozem politycznym, bo to byłoby absurdalne. Natomiast mam nadzieję, że potrafi w różnych sytuacjach, które są przed nami, wznieść się ponad wyłącznie interes własnego obozu politycznego, nawet jeżeli wobec niego ma określony dług wdzięczności. To jest z resztą wielkie wyzwanie, bo wszyscy poprzednicy mieli z tym problem - podkreśla politolog. 

- To będzie ogromne wyzwanie dla Dudy, by w przyszłości przeciwstawić się jakiemuś projektowi ustawy, który rząd PiS przedstawi. To będzie dla niego prawdziwy egzamin z prezydentury - dodaje.

Jakim prezydentem będzie Andrzej Duda? Wiele wskazuje na to, że nowy prezydent nie zrezygnuje ze stylu bycia, jaki zaprezentował w trakcie kampanii.

Zdaniem dr Sergiusza Trzeciaka, Duda nadal będzie chciał pokazać, że jest politykiem bliskim wyborcom. Ekspert zaznacza, że na początku pewnie nie uniknie drobnych wpadek. - Myślę, że jeśli Duda będzie w stanie pokazywać dystans do samego siebie, to nawet drobne wpadki mu nie zaszkodzą, bo one tak naprawdę zdarzają się każdemu politykowi, zwłaszcza który dopiero rozpoczyna pełnienie urzędu - mówi dr Trzeciak.

Jakim prezydentem będzie Andrzej Duda? Wypowiedz się!

Prezydentowi pomoże żona

Z kolei prof. Dudek zwraca uwagę, że na kształt prezydentury Andrzeja Dudy duży wpływ będzie miała jego żona Agata. Dudowie mają osiągnąć taki poziom popularności, jakim cieszyli się Jolanta i Aleksander Kwaśniewscy. - Mam wrażenie, że ta para ma szansę wrócić do modelu bardzo aktywnej prezydentury i aktywnej prezydentowej, która działa w około politycznej materii i bardzo pomaga małżonkowi. Tego Polacy oczekują. Zobaczymy, czy żona prezydenta się w tej roli odnajdzie, bo to ogromne wyzwanie i trzeba mieć do tego pewien wrodzony talent - tłumaczy w rozmowie z Interią prof. Dudek.

Andrzej Duda: Harcerz, wykładowca, głowa państwa. Poznaj sylwetkę nowego prezydenta!

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama