Andrzej Duda o żołnierzach niezłomnych: Krew nie poszła na marne

"Tamta krew i cierpienie nie poszło na marne - nie wiem, jaka byłaby dziś Polska, czy udałoby się ją odrodzić w 1989 r., gdyby nie postawa Żołnierzy Niezłomnych" - mówił w czwartek prezydent Andrzej Duda. Jak dodał, żołnierze niezłomni "nie zgadzali się na Polskę, która nie będzie wolna prawdziwie".

Prezydent wręczył w czwartek odznaczenia państwowe osobom zasłużonym dla niepodległości Rzeczypospolitej Polskiej oraz w pielęgnowaniu pamięci o Żołnierzach Niezłomnych.

Reklama

Andrzej Duda dziękował uczestnikom uroczystości w Pałacu Prezydenckim za przyjęcie od Rzeczypospolitej Polskiej odznaczeń państwowych, które - jak wskazywał - są skromnym wyrazem podziękowania za niezłomną postawę i wiarę w tę Polskę, którą mamy dzisiaj.

Więzienie, przesłuchania i strach

"Przetrwaliście państwo tamte lata, przetrwaliście więzienie i przesłuchania, przetrwaliście strach, stres, coś co dla dzisiejszej młodzieży jest niewyobrażalne. Dziękuję wam, że jesteście" - mówił prezydent.

Podkreślił, że cierpienie Żołnierzy Niezłomnych i ich przelana krew nie poszły na marne. "Nie wiem, jaka byłaby dzisiaj Polska i czy udałoby się ją odrodzić w 1989 r., czy powstałaby 'Solidarność', gdyby nie wasza postawa" - mówił prezydent.

"Dziękuję, że jesteście świadkami tej wielkiej historii, dziękuję za to, że ją przekazujecie, że przychodzicie, dajecie młodym świadectwo. Tak, jak tym młodym, dziś odznaczonym, dziękuję, że to świadectwo niosą, że dzięki temu uczy się to najmłodsze pokolenie, co to znaczy być wiernym Rzeczpospolitej Polskiej, co oznacza dla człowieka wolna Polska i do jakiej ofiary warto się posunąć, żeby ją odzyskać" - mówił prezydent. "Dziękuję wam, że staliście na tej drodze, żeście z niej nie zeszli, że nie poszliście na łatwe rozwiązania, że byliście gotowi oddać życie" - dodał.

Prezydent mówił, że Żołnierze Niezłomni w konspiracji, w partyzantce cierpieli głód, niedostatek i "walcząc starali się odzyskać odebraną, zagrabioną im ojczyznę". "Przede wszystkim nie zgadzali się na żadną Polskę, która nie będzie wolna prawdziwie, która nie będzie prawdziwie suwerenna, która nie będzie prawdziwie niepodległa" - podkreślił.

"Dlatego stanęli z podniesioną głową, odważnie przeciwko zdradzieckiemu porozumieniu z Jałty, porozumieniu, które Polskę rzuciło na Wschód, porozumieniu, które Polskę oddało w sowiecką zależność, porozumieniu, które właśnie powodowało, że niby powstała na powrót Polska, po hitlerowskiej i sowieckiej okupacji, ale nie suwerenna, nie absolutnie prawdziwie niepodległa, nie wolna - na taką Polskę się nie zgadzali" - powiedział prezydent. 

Inicjatywa Lecha Kaczyńskiego

Duda wskazywał, że jest to kolejny rok, w którym Polacy obchodzą Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych. "To pan prezydent Lech Kaczyński złożył w Sejmie tę inicjatywę" - podkreślił.

"Wspólnota narodu to też wspólnota wspólnej historii, a w tej historii przede wszystkim wspólnej pamięci. Dziękuję, że tę pamięć przechowujecie, pielęgnujecie. Cześć i chwała bohaterom, wieczna pamięć poległym. Niech żyje Polska" - powiedział prezydent.

Prezydent podkreślił, że sto lat temu niepodległość została wywalczona przez pokolenie przełomu wieków.

"Wtedy to się udało. Ktoś powie - szczęśliwym zbiegiem politycznych okoliczności. Na pewno polityczne okoliczności sprzyjały w tamtym momencie temu, co udało się uzyskać, ale to przede wszystkim wielka zasługa niezłomności, bohaterstwa i krwi tamtego pokolenia" - mówił.

"Ta niezłomność została przekazana dalej, kolejnemu pokoleniu ich dzieci - to państwo tym pokoleniem jesteście" - dodał do zgromadzonych.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje