Apel o wsparcie wyprawy na Broad Peak

Jacek Berbeka, brat zmarłego himalaisty Macieja, na przełomie czerwca i lipca organizuje wyprawę w Karakorum. Chce godnie pochować brata i Tomasza Kowalskiego. Obaj himalaiści po dokonaniu pierwszego zimowego wejścia na ośmiotysięcznik Broad Peek zginęli podczas zejścia w pobliżu szczytu.

Rodzina i przyjaciele zmarłych chcą w porze letniej wrócić w Karakorum, aby tam pochować Macieja i Tomasza. Główny organizator i pomysłodawca wyprawy, Jacek Berbeka, apeluje do wszystkich o wsparcie finansowe wyprawy. "Teraz niestety najważniejszą rzeczą są fundusze" - powiedział Berbeka. "Z góry już dziękuję wszystkim, którzy będą w stanie nas wspomóc w tym godnym pochowaniu Maćka i Tomka. Myślę, że nam się to uda wspólnymi siłami, dlatego że przyjaciele nigdy nie opuszczają przyjaciół".

Reklama

Jacek Berbeka wyraził zadowolenie z faktu, że w organizacji wyprawy współdziała Klub Wysokogórski z Zakopanego, którego jest członkiem. Dodał, że czasu zostało niewiele i pieniądze trzeba uzbierać w ciągu 30 dni.

W wyprawie weźmie udział najprawdopodobniej czterech himalaistów - Polacy i Pakistańczycy. Koszt zorganizowania takiej ekspedycji to kilkadziesiąt tysięcy złotych. Czas nagli, bowiem rodzina i przyjaciele zmarłych himalaistów chcą odnaleźć i pochować ciała swoich bliskich jeszcze przed rozpoczęciem sezonu wyprawowego w Karakorum.

Zaplanowany termin wyprawy to przełom czerwca i lipca. Wpłat można dokonywać na konto zakopiańskiego Klubu Wysokogórskiego.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje