Bartoszewski: Wolińska nie jest kozłem ofiarnym

Mieszkająca w Oksfordzie była stalinowska prokurator wojskowa Helena Wolińska-Brus nie może dyskredytować wniosku o jej ekstradycję do Polski twierdząc, iż jest to przejaw antysemityzmu, a ona sama jest politycznym kozłem ofiarnym - powiedział prof. Władysław Bartoszewski.

Bartoszewski, sekretarz stanu w kancelarii premiera Donalda Tuska, wziął udział w piątek wieczór w spotkaniu zorganizowanym w Polskim Ośrodku Społeczno-Kulturalnym w Londynie przez tygodnik "Gość Niedzielny" pod auspicjami Fundacji "Veritas".

Reklama

We wtorek sąd okręgowy w Warszawie na wniosek IPN wystawił Europejski Nakaz Aresztowania (ENA) wobec 88-letniej Wolińskiej pod zarzutem bezprawnego aresztowania na początku lat 50. 24 osób, w tym gen. AK Augusta Emila Fieldorfa "Nila", ofiary późniejszego stalinowskiego "mordu sądowego", Władysława Bartoszewskiego oraz działacza komunistycznego Zenona Kliszki.

- Podpis ppłk. Wolińskiej figuruje na moim akcie oskarżenia czerwonym ołówkiem. Zatwierdzając akt oskarżenia (wobec mnie) wiedziała, że jestem współzałożycielem Żegoty (podziemnej Rady Pomocy Żydom - przyp. red.) (...) Jestem przykładem, że tłumaczenia pewnych ludzi wokół Wolińskiej i jej samej, że trwa wokół niej jakaś antysemicka akcja, są bzdurą - powiedział prof. Bartoszewski.

Wolińska, cytowana w środowym "Guardianie", wystąpiła z twierdzeniem, iż jest "kozłem ofiarnym" nowego rządu i zaprzeczyła, by miała udział w działaniach prokuratorskich, które doprowadziły do skazania gen. Fieldorfa na karę śmierci w sfingowanym, politycznym procesie.

Prof. Bartoszewski zauważa, iż obwinianie obecnego rządu o jakąś politycznie inspirowaną akcję przeciwko Wolińskiej nie ma sensu, ponieważ o jej ekstradycję w przeszłości zabiegały także inne rządy.

W piątkowym wydaniu ukazującego się w Londynie pisma "The Jewish Chronicle" prof. Jonathan Webber, wice-przewodniczący Instytutu Studiów Polsko-Żydowskich ocenił, że wielu zaangażowanych politycznie polskich Żydów po II wojnie światowej stanęło po stronie komunistów, wobec czego w kręgach AK pojawiały się antysemickie poglądy, jakoby Żydzi zdradzili Polskę. "Oficjalnie rząd (polski - PAP) nie jest zaangażowany w żadne antysemickie działania, ale (w Polsce) są kręgi, mające różne urazy i uprzedzenia, które chciałyby to skonfrontować" - powiedział.

Zdaniem Webbera, to daje Wolińskiej asumpt, aby oskarżyć polski rząd o prowadzenie przeciwko niej antysemickiej akcji, ponieważ wielu innych ludzi zaangażowanych w komunistyczny aparat władzy nie rozliczono.

Wcześniejsze wnioski złożone w normalnym trybie w 1999 r. i 2001 zostały załatwione odmownie przez brytyjski MSW (Home Office) i nie trafiły w ogóle na drogę sądową.

Profesor Bartoszewski zauważa, iż Brytyjczycy, w odróżnieniu od Amerykanów, nie wydali swoich obywateli oskarżonych o zbrodnie komunistyczne, nie mniej rząd polski musi o to zabiegać "dla zasady". Wolińska ma podwójne obywatelstwo polskie i brytyjskie. Były minister obrony, a obecnie szef MSZ Radosław Sikorski odebrał jej w 2006 r. prawo do polskiej emerytury.

INTERIA.PL/PAP
Dowiedz się więcej na temat: woliński | Wolińska | Bartoszewski | Nie

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje