Będą zmiany w programie 500+?

Co dalej z programem 500+ w obliczu opinii Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gdańsku? Chodzi o sprawę samotnej matki, która przekroczywszy kryterium dochodowe o 8 złotych, straciła 6 tys. złotych, jakie mogła uzyskać rocznie z 500+.

Program 500 plus wymaga korekty poprzez wprowadzenie zasady "złotówka za złotówkę" - podkreślił  w piątek lider PSL Władysław Kosiniak-Kamysz. Zaapelował do marszałka Sejmu Marka Kuchcińskiego, by  przyspieszyć prace nad złożonym w kwietniu ub.r. projektem ludowców w tej sprawie.

Reklama

Piątkowa "Rzeczpospolita" podała, że w ocenie Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gdańsku sztywne zasady przyznawania świadczenia na pierwsze dziecko z programu 500 plus mogą łamać konstytucję; WSA z zapytaniem w tej sprawie wystąpił do Trybunału Konstytucyjnego. Gazeta podała, że sędziowie WSA uważają, iż przy 500 plus można byłoby wprowadzić mechanizm "złotówka za złotówkę", stosowany przy świadczeniach rodzinnych.

Jak podkreśla "Rz" to za sprawą samotnej matki, która, choć miesięczne zarabia średnio ok. 1615 zł netto, nie dostała 500 zł na pierwsze dziecko, bo przekroczyła kryterium dochodowe o... 7,82 zł. Tymczasem dochód na członka rodziny nie powinien przekraczać 800 zł. Wszystko przez to, że pracodawca wypłacił kobiecie jednorazową nagrodę za pracę. Straciła więc 6 tys. zł, jakie mogłaby uzyskać rocznie z 500+.

Do sprawy odniósł się w piątek szef PSL przypominając, że już w kwietniu 2016 r. jego ugrupowanie złożyło projekt ustawy wprowadzający zasadę złotówka za złotówkę do rządowego programu świadczeń. Jak mówił wówczas propozycja ludowców spotkała się z negatywną opinią rządu.

"Wzywamy marszałka Sejmu Marka Kuchcińskiego, aby ponaglił i przyspieszył prace nad tym projektem, a rząd wzywamy do zmiany stanowiska w tej sprawie" - podkreślił Kosiniak-Kamysz.

Jak dodał do jego biura poselskiego zgłaszają się osoby, które nie otrzymują świadczenia na pierwsze dziecko, gdyż ich dochody przekraczają próg dochodowy (800 zł), np. o 10 zł. "Taka rodzina traci 500 plus na cały rok, to jest strata 6 tys. zł" - wskazał polityk.

"Można by tę kwotę - 500 zł - pomniejszyć o kwotę przekroczenia progu dochodowego, czyli o 10 zł i taka rodzina otrzymywałaby 490 zł" - dodał.

Kosiniak-Kamysz ocenił, że na wprowadzeniu zasady "złotówka za złotówkę" skorzystałoby 400 tys. rodzin w Polsce. Jak dodał, koszt takiej zmiany byłby relatywnie niewielki w porównaniu do kosztów całego programu 500 plus. Według niego byłoby to ok. 1 mld zł, czyli 5 proc. całego programu rządowego.

W ramach programu "Rodzina 500 plus", który funkcjonuje od kwietnia ub.r., świadczenie wychowawcze w wysokości 500 zł rodzice otrzymają niezależnie od dochodu na drugie i kolejne dzieci, do ukończenia przez nie 18. roku życia. W przypadku rodzin z dochodem poniżej 800 zł netto na osobę (lub 1200 zł dla rodzin z dzieckiem niepełnosprawnym) wsparcie przysługuje także na pierwsze dziecko.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje