Błaszczak: Grupa Wyszehradzka i delegacje m.in. o kryzysie migracyjnym

Spotkanie ministrów spraw wewnętrznych Grupy Wyszehradzkiej i delegacji z Austrii, Belgii, Bułgarii, Chorwacji i Słowenii w Warszawie poświęcone będzie kryzysowi migracyjnemu za Zachodzie Europy i przeciwdziałaniu mu - powiedział w poniedziałek szef MSWiA Mariusz Błaszczak.

W TVP Info Błaszczak mówił, że odkąd został ministrem SWiA, przekonuje swoich partnerów z Zachodu Europy, że metody stałej relokacji nie sprawdzają się i są czynnikiem przyciągającym kolejne fale migracji.

Reklama

Przywołał dane z listopada br., z których wynika, że na 160 tys. migrantów, którzy mieli być rozdzieleni do poszczególnych państw, rozdzielono 7 tys. "Ten mechanizm zupełnie nie działa, nie sprawdził się" - ocenił. 

Uszczelnianie granic UE

Szef MSWiA wskazał, że dwa tygodnie temu na granicy polsko-niemieckiej została zatrzymana - relokowana z Grecji na Litwę syryjska rodzina, która nie czekała tam nawet na zakończenie procesu uzyskiwania statusu uchodźcy, lecz wyruszyła w drogę do Niemiec, które były celem ich podróży.

Błaszczak stwierdził, że należy uszczelniać granice zewnętrzne Unii Europejskiej. Dodał, że pomagać osobom dotkniętym wojną pomagać trzeba kierując do nich pomoc na miejscu. 

Powiedział też, że pomoc powinna być dedykowana uchodźcom, a nie migrantom. "Europa była szturmowana w ubiegłym roku przez migrantów ekonomicznych, którzy korzystając z okazji chcieli polepszyć swoje warunki bytu" - ocenił.

Jak zatrzymać kryzys migracyjny?

Błaszczak poinformował, że rozmowy dotyczyć mają tego, "w jaki sposób zaradzić, w jaki sposób zatrzymać kryzys migracyjny". Stwierdził, że ma on wiele przyczyn, wśród których jest "rozmyta tożsamość europejska na Zachodzie Europy, a więc odejście od korzeni chrześcijańskich, odejście od cywilizacji, która ukształtowała Europę".

"To się dzieje na Zachodzie Europy, Polska na szczęście jest od tego wolna. Po zmianie rządu, która odbyła się rok temu, rząd Prawa i Sprawiedliwości zdecydowanie sprzeciwia się przyjmowaniu migrantów muzułmańskich, bo to niczemu dobremu nie służy, to tylko potęguje kryzys" - powiedział.

Minister Błaszczak będzie gospodarzem poniedziałkowego spotkania. Jednym z ważniejszych tematów - jak zapowiada MSWiA - będzie przedyskutowanie propozycji składających się na reformę Wspólnego Europejskiego Systemu Azylowego, w tym rozporządzenia dublińskiego, które uzależnia mechanizm alokacji od napływu migrantów oraz potencjału poszczególnych państw.

Polska stoi na stanowisku, że podejmowane działania powinny zmierzać do ograniczenia napływu migrantów poprzez: zapewnienie bezpieczeństwa granic zewnętrznych, zwalczanie nielegalnej migracji, usuwanie pierwotnych przyczyn migracji i uchodźctwa oraz wspieranie krajów trzecich leżących na szlakach migracyjnych w tym również tych goszczących znaczne liczby uchodźców.

MSW ocenia, że pomimo pewnej poprawy sytuacji spowodowanej przede wszystkim przez wdrożenie umowy pomiędzy Unią Europejską i Turcją oraz przez ochronę granic państw będących na tzw. szlaku zachodnio-bałkańskim, nadal pozostaje ona daleka od stanu w pełni nas satysfakcjonującego. Brak kontroli nad tym, kto wjeżdża na terytorium Unii Europejskiej, nadal negatywnie wpływa na bezpieczeństwo wszystkich jej obywateli, zwiększając zagrożenie atakami terrorystycznymi przeprowadzanymi przez grupy związanych z islamskim ekstremizmem.

"Mechanizm korekcyjny"

Państwa Grupy Wyszehradzkiej (1 lipca Polska objęła roczne przewodnictwo w ramach V4) sprzeciwiają się zaproponowanemu przez Komisję Europejską stałemu systemowi dystrybucji uchodźców z konsekwencjami finansowymi dla państw, które mu się nie podporządkują. Reforma zakłada wprowadzenie stałego systemu rozdzielania uchodźców między kraje unijne; system byłby wprowadzany w sytuacji kryzysowej.

Zaproponowany "mechanizm korekcyjny" przewiduje, że jeśli do jakiegoś kraju napłynie nieproporcjonalnie duża liczba uchodźców, o połowę większa niż ustalony z góry próg, to automatycznie nowi uchodźcy będą rozsyłani do innych państw unijnych według nowego systemu relokacji. Komisja zostawia jednak furtkę dla krajów niechętnych przyjmowaniu uchodźców. Będą one mogły odstąpić od udziału w relokacji na rok, ale płacąc w zamian 250 tys. euro za każdego uchodźcę, którego nie przyjmą.

Grupa Wyszehradzka to najważniejsze ugrupowanie współpracy regionalnej w Europie Środkowej. Współpraca w ramach V4 nie ma charakteru instytucjonalnego i opiera się na konsultacjach w ramach cyklicznych spotkań na różnych szczeblach politycznych, w tym głównie prezydentów, premierów i ministrów spraw zagranicznych.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje