Błaszczak o zmianie procedur w sprawie cudzoziemców

W zmianach w ustawie o udzielaniu cudzoziemcom ochrony chodzi o wprowadzenie procedur granicznych, które ułatwią i usprawnią działania służb emigracyjnych, a także szybkie deportowanie osób, które nielegalnie wjechały do Polski - zapowiedział szef MSWiA Mariusz Błaszczak.

O godz. 10.00 w poniedziałek w MSWiA ma odbyć się konferencja prasowa na temat projektu zmian w ustawie o udzielaniu cudzoziemcom ochrony na terytorium Polski. "Chodzi o wprowadzenie procedur granicznych. Chodzi o to, żeby ci, którzy nielegalnie wjeżdżają do Polaki, żeby byli w sposób szybko deportowani" - tłumaczył rano Błaszczak w Sygnałach Dnia.

Reklama

Zmiany w prawie szef MSWiA zapowiedział, przedstawiając priorytety resortu na ten rok. Jak mówił, chodzi o doprecyzowanie przepisów dotyczących zjawiska nielegalnej migracji, tak, by Polska nie była narażona na zagrożenia z nią związane. Wskazywał, że nowela ma m.in. "przyspieszyć deportacje tych, którzy nielegalnie próbują wtargnąć do Polski".

Nowy szlak przerzutu?

Szef MSWiA tłumaczył w poniedziałek, że w sierpniu 2016 r. do Polski przez granicę z Białorusią "mieliśmy próbę przeniknięcia do Polski znaczącej grupy emigrantów z Azji". Jego zdaniem, była to próba utworzenia nowego szlaku przerzutu.

"Ta próba została udaremniona przez polską Straż Graniczną, ale polscy funkcjonariusze Straży Granicznej, ja jako minister jesteśmy atakowani przez przedstawicieli czy to Rzecznika Praw Obywatelskich, czy też przedstawicieli organizacji pozarządowych, które dążą do tego, żeby otworzyć granicę polską dla właśnie emigrantów z również Bliskiego Wschodu, z północnej Afryki. My tego nie zrobimy, ale musimy też wprowadzić takie procedury, które ułatwią i usprawnią działania służb emigracyjnych" - powiedział Błaszczak w Sygnałach Dnia.

Nowa procedura graniczna

Pytany, jak będzie wyglądała nowa procedura graniczna minister powiedział: "Ci ludzie nie zostaną wpuszczeni do Polski. W ciągu 28 dni maksymalnie zostanie przeprowadzone postępowanie".

Szef MSWiA zwrócił w tym kontekście uwagę, że Tunezyjczyk podejrzany o zabójstwo w sylwestrową noc w Ełku (Warmińsko-Mazurskie) nie powinien był w ogóle przebywać w Polsce. Procedury były na tyle skomplikowane i długie - mówił minister - że mimo tego, iż sąd wykazał, że Tunezyjczyk zawarł fikcyjne małżeństwo z Polką, unikał on deportacji.

Błaszczak powiedział, że cudzoziemcy będą zatrzymywani w ośrodkach na granicy. Odwołanie od ewentualnej negatywnej decyzji polskich władz ma rozpatrywać Rada ds. Cudzoziemców.

Minister wyjaśnił, że nie będzie to taka sama procedura dla wszystkich. "Rzecz polega na tym, że niektóre z organizacji pozarządowych finansowanych przez UE zajmują się szkoleniem emigrantów ekonomicznych z Azji, w jaki sposób skutecznie złożyć wniosek o ochronę międzynarodową, czyli w jaki sposób oszukać służby graniczne polskie" - powiedział szef MSWiA.

Zwrócił przy tym uwagę, że na zachodzie Europy dochodzi do zamachów terrorystycznych. Zdaniem ministra, "w ramach wędrówki ludów z 2015 r. również przeszli szlak przez Bałkany terroryści, którzy potem uczestniczyli w zamachach we Francji".

"Moim zadaniem jako ministra spraw wewnętrznych i administracji jest zapewnienie bezpieczeństwa w Polsce, a więc uszczelnienie procedur, spowodowanie, żeby granice były bezpieczne. One dziś są bezpieczne, natomiast chodzi o to, żeby np. procedury deportacyjne były szybsze i sprawniejsze" - tłumaczył Błaszczak.

Nowe procedury - podkreślił szef MSWiA - będą zgodne z prawem UE. Według niego w 2015 r. podobne procedury wprowadziły np. Węgry.

Jak powiedział PAP komendant główny Straży Granicznej płk Marek Łapiński, zmiany zmierzają do usprawnienia i przyspieszenia procedur związanych z bezpieczeństwem granic i przeciwdziałaniem nielegalnej migracji. Komendant zapewnił, że nowe przepisy będą zgodne z prawem europejskim i kodeksem Schengen.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje