Błaszczak: Protesty są konsekwencją arogancji władzy

Liderzy central związkowych zapowiedzieli wielką demonstrację w Warszawie a wcześniej protesty i akcję ulotkową. Lider "Solidarności" Piotr Duda wyjaśnił, że żarty się skończyły.

To problem dla państwa polskiego, że mamy tak złą władzę - zgadza się szef klubu PiS Mariusz Błaszczak. Jego zdaniem władza nie prowadzi dialogu społecznego a Komisja Trójstronna nie działa, ponieważ władza ignorowała jej postanowienia.

Reklama

- Ta sama koalicja rządzi od siedmiu lat i ona doprowadziła do kryzysu społecznego - stwierdził szef Klubu PiS.

Zarzucił też premier Ewie Kopacz niekompetencję a prezydentowi Komorowskiemu bierność i bezczynność w sytuacjach kryzysowych. - Prezydent Komorowski przejdzie do historii jako ten, który zawsze stał z boku, który koncertował swoją energię i uwagę na przecinaniu wstęg - dodał poseł PiS.

Lider Solidarności Piotr Duda powiedział, że rząd PO-PSL prowadzi "pseudo-dialog" a problemy pracownicze, związane z płacą minimalną i umowami śmieciowymi są nierozwiązane. Szef OPZZ Jan Guz podkreślił, że to nie związki prą do strajków, tylko załogi poszczególnych zakładów.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje