Bodnar ma nadzieję, że ETPCz zmusi Polskę do wyjaśnienia sprawy więzień CIA

Wiceszef Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka dr Adam Bodnar ma nadzieję, że Europejski Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu zmusi Polskę do wyjaśnienia sprawy domniemanych tajnych więzień CIA w Polsce.

Bodnar udzielił wywiadu w związku z zapowiedzianym na 3 grudnia publicznym wysłuchaniem przez ETPCz stanowisk w sprawie skargi na Polskę złożonej przez Palestyńczyka Abu Zubajdę i Saudyjczyka Abd al-Rahima al-Nashiriego. Obaj twierdzą, że między 2002 a 2003 r. CIA przetrzymywała i torturowała ich w Polsce.

Polskie MSZ wnosi by ETPCz odrzucił skargi, argumentując, że wciąż toczy się polskie śledztwo w całej sprawie. Polska nie przekazała ETPCz tajnych informacji z śledztwa, w którym Zubajda i al-Nashiri mają status pokrzywdzonych.

Reklama

PAP: Jakie znaczenie ma to, że ETPCz zajmie się sprawą domniemanych więzień CIA w Polsce? Czy zajmie się tylko nieefektywnością polskiego śledztwa, czy też zbada całokształt sprawy co do Polski?

Adam Bodnar: - Z pytań, które Trybunał przedstawił stronom, wynika, że będzie oceniał całość zagadnienia, w tym, w pewnym sensie, odpowiedzialność państwa za współpracę z CIA w zakresie programu tajnych więzień. Kwestia efektywności śledztwa to tylko jeden z aspektów sprawy. Inne pytania odnoszą się do tego, czy te dwie osoby faktycznie znalazły się na terytorium Polski, czy Polska nie naruszyła zobowiązań wynikających z europejskiej konwencji praw człowieka, pozwalając na wydalenie tych osób do państwa, gdzie grozi im kara śmierci oraz czy i w jakim zakresie można przypisać Polsce odpowiedzialność za to, co tu się przydarzyło tym osobom.

Czy w kontekście nieprzekazania ETPCz przez Polskę tajnych akt śledztwa możemy liczyć na poznanie odpowiedzi na te pytania Trybunału?

- Nie wiemy, jakie informacje zostaną udzielone przez przedstawicieli polskiego rządu podczas niejawnej rozprawy 2 grudnia. Nie wiemy, co tam się będzie działo i co z tego będzie wynikało. Nie wiemy też, jaką wiedzę i z jakich źródeł mogą posiadać sami sędziowie. W instrukcji Trybunału dla stron wyraźnie wskazano, na jakich materiałach będzie się opierał Trybunał, próbując 3 grudnia uzyskać odpowiedzi od stron. Oprócz dokumentów skargi, są to wszelkie raporty międzynarodowe, informacje przedstawione przez organizacje pozarządowe - generalnie wszystko, co jest w domenie publicznej, a jest w niej już bardzo wiele rzeczy mogących wskazywać na fakty, które w Polsce są wciąż uznawane jako domniemane. Trybunał też przyjmuje czasami pewne domniemania, a brak ustosunkowania się do pewnych kwestii może skutkować przyjęciem za prawdziwe twierdzeń przedstawianych przez skarżących.

Czy Polska wypełniła obowiązek współpracy z Trybunałem?

- Trudno mi w tym momencie to oceniać. Faktem jest, że na dzień dzisiejszy do akt postępowania w Trybunale nie wpłynęły dokumenty, co do których Polska deklarowała, że wpłyną. Była przecież informacja, że zostanie przekazany dokument, który ma charakter zastrzeżony. Z tego co wiem, ten dokument nie został przekazany, a rząd polski zasłania się tym, że sędziowie mogą się z nim zapoznać w kancelarii tajnej przedstawicielstwa Polski przy Radzie Europy w Strasburgu; były też inne propozycje, które nie zostały ocenione jako satysfakcjonujące przez Trybunał. Nie jest przecież tak, że to Polska narzuca reguły Trybunałowi. Moim zdaniem to próba odwrócenia uwagi od tego, że ten dokument faktycznie nie został przekazany, co wynika jak mi się wydaje z braku wystarczającego zaufania do samego Trybunału i do stosowanych przez niego procedur posługiwania się tajnymi dokumentami.

Jakiego wyroku ETPCz oczekiwałby Pan, jako osoba związana z organizacją broniącą praw człowieka, która od początku zajmowała się sprawą domniemanych więzień CIA?

- Tu nie chodzi nawet o sam wyrok - bo cóż z tego, że Trybunał stwierdziłby naruszenie zobowiązań przez Polskę, jeśli rząd zlekceważyłby taki wyrok. Dla nas najważniejszą kwestią jest doprowadzenie do pełnego wyjaśnienia sprawy i pociągnięcie winnych do odpowiedzialności. Nie może być tak, że w państwie, które ma nowoczesną Konstytucję, dochodziło do jej regularnego naruszania i to tak poważnego, jak pozbawianie wolności osób na terytorium Polski bez postanowienia sądu oraz przyzwalanie na ich torturowanie.

- Właśnie z poszanowania dla Konstytucji tę sprawę należy maksymalnie wyjaśnić; Trybunał jest w tym przypadku pewnym narzędziem, które być może wreszcie zmusi Polskę do tego. Pozostaje pytanie czy stanie się to w wyniku wyroku, który będzie napiętnowaniem Polski, co pociągnie za sobą wyjaśnienie sprawy, czy też raczej ta rozprawa jest elementem pewnego dialogu prowadzonego przez społeczność międzynarodową z Polską, który w jakimś momencie doprowadzi do wyjaśnienia sprawy. Jeśli rząd zakłada, że organizacje pozarządowe o niej zapomną, to nie jest to zgodne z rzeczywistością; kwestia będzie cały czas budziła publiczne zainteresowanie.

Rozmawiał: Łukasz Starzewski

Dowiedz się więcej na temat: więzienia CIA

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje